Eurohamownia na Politechnice

25 lipca 2011
Przed Politechniką Radomską zakupy na blisko 8 mln zł. Uczelnia pozyska m.in. nowoczesne silniki badawcze, które staną w nowoczesnej hamowni. Wszystko dla kadry i studentów branży motoryzacyjnej. Unia dała pieniądze na specjalistyczną aparaturę.

 

Złom na bok, będzie nowe! Projekt radomskiej uczelni zakłada zakup niezbędnego sprzętu do Instytutu Eksploatacji Pojazdów i Maszyn na wydziale mechanicznym. Powstanie tam hamownia wyposażona w silniki o zapłonie samoczynnym oraz iskrowym, hamulec silnikowy, osprzęt, aparaturę rejestrującą parametry oraz wskazującą wizualnie proces spalania i analizę spalin. - Politechnika cały czas zabiega o środki unijne pozwalające na podniesienie poziomu swoich badań naukowych. My od lat prowadzimy ważne badania na wydziale mechanicznym. Dzięki unijnemu dofinansowaniu nasz Instytut będzie doskonale wyposażonym ośrodkiem naukowym służącym do kształcenia kadry inżynierskiej na nowoczesnym światowym sprzęcie – zapewnia rektor PR prof. Mirosław Luft.

Nowoczesna hamownia ma powstać do końca 2012 r. UE dofinansowała projekt kwotą 6,7 mln zł. - Projekt jest mi bliski, ponieważ z zawodu też jestem samochodziarzem. Wierzę, że Radom stanie się mocnym ośrodkiem motoryzacyjnym i transportowym. Życzę dalszych sukcesów w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych – mówił dziś tuż po podpisaniu preumowy na dotację Leszek Roszczyk (PO), członek zarządu Mazowsza.

Już we wrześniu br. Politechnika uruchomi odpowiednie procedury związane z zakupami specjalistycznego wyposażenia. - Silnik badawczy kosztuje co najmniej dziesięć razy tyle co normalna jednostka, którą możemy znaleźć w naszych samochodach. Jednostki te pozwolą przebadać wiele procesów zachodzących przy zasilaniu różnymi paliwami i opracować optymalne rozwiązania przyjazne środowisku – dodaje rektor uczelni.

(raa)

Komentarz
By było jaśniej, silnik badawczy to ustrojstwo, które bardziej przypomina fizykę kwantową niż zwykły gaz i hamulec, choć to właśnie na gazowaniu i hamowaniu się opiera. Czynnik ludzki jest tu równie ważny! To właśnie ten czynnik w postaci studenta czy uczonej głowy reguluje na przykład skok tłoka, razem z innymi składowymi kwantów badawczego motoru. I tak w skrócie rozpoczyna się twórcza zabawa, a w jej konsekwencji wniosek, że w danej konfiguracji motor pali za wiele, a w innej mniej i jest świetny niczym Pudzian w ringu. Ta zabawka oczywiście kosztuje...

Bartek Olszewski