A drogowcy już o odśnieżaniu…
Drogi w mieście podzielono na strefy odśnieżania. Malo tego, wprowadzono pojęcia: „akcja bierna” i „akcja czynna”. Ta druga to usuwanie i zapobieganie śliskości jezdni chlorkiem sodu lub solanką oraz odśnieżanie jezdni. W załącznikach do przetargu możemy przeczytać, iż „w przypadku wystąpienia śliskości (...) czas wyjazdu posypywarek w ilości objętych zamówieniem nie może być dłuższy niż 30 min.” "Akcja bierna" to nic innego jak „dyżur przy zimowym utrzymaniu ulic”. Mówiąc wprost to siedzenie osoby odpowiedzialnej za akcję czynną przy telefonie i oczekiwanie na sygnał do wyruszenia do walki z białym żywiołem. Sygnał taki daje „zamawiający akcję”, czyli MZDiK. Zresztą wymóg posiadania przez firmę odśnieżającą telefonu wraz z faksem również jest konieczny. Ponadto od firm, które staną do przetargu, wymaga się posiadania minimum 6 sztuk posypywarek, tyle samo pługów lemieszowych jednostronnych i co najmniej dwóch równiarek samojezdnych. Z ciekawostek: jest nawet norma na piasek sypany na białą ulicę. Tenże może być o uziarnieniu do 2 mm!
- Zimowym utrzymaniem radomskich ulic zajmowały się do tej pory trzy firmy: Interbud, Perfect i Zyko-Dróg. Umowa była podpisana na trzy lata i tak samo będzie też tym razem. Otwarcie ofert nastąpi w drugiej połowie sierpnia. Nie wprowadzamy żadnych nowości, jeśli chodzi o wymogi stawiane wykonawcom. Zimowe utrzymanie ulic pochłania w każdym sezonie zimowym około 6-7 milionów złotych – mówi rzecznik MZDiK Darek Dębski.
Warto też wiedzieć, że „akcja czynna” to - zdaniem MZDiK - usuwanie śliskości poprzez spryskiwanie środkami chemicznymi, które powinno obejmować 90 proc. rzeczywistej szerokości nawierzchni jezdni (liczonej od osi jezdni do prawego krawężnika oraz od krawężnika do krawężnika w przypadku jezdni jednokierunkowej). Akcja ta przewiduje „zwalczanie śliskości” w zatokach i pętlach autobusowych zlokalizowanych przy ulicach objętych umową. I jeszcze jedno: ten kto wygra przetarg będzie też wywoził śnieg z miasta.
Przede wszystkim cena
Standardem będzie cena. A dokładniej miasto wyłoni firmy odśnieżające, które zrobią to jak najtaniej. Wykaz ulic gdzie pojadą piaskarki to długa lista. Radom podzielono na strefy, jedna przypada wyłonionej firmie. Ponadto obowiązują standardy: II i III. Ulice nieobjęte wykazem odśnieżane będą na zgłoszenie „zamawiającego”, czyli po telefonie np. od urzędnika z MZDiK. Piaskarki mają... 8 godzin na taką interwencję. Są na szczęście wyższe asfaltowe priorytety i szybszy czas reakcji: „standard drugi
” to jezdnia posypana i odśnieżona na całej długości i szerokości. MZDiK chce, by usuwanie gołoledzi i szronu winno być wykonane w czasie nie dłuższym niż 3 godz. od
stwierdzenia wystąpienia zjawiska, natomiast usuwanie śliskości pośniegowej i lodowicy w czasie nie dłuższym niż 4 godz. W przypadku opadów śniegu czas usuwania nie może być dłuższy niż 4 godz., a błota pośniegowego 6 godz. licząc od momentu ustania opadów śniegu. „Trzeci standard” również opisuje całą długość i szerokość jezdni odśnieżonej, ale usuwanie gołoledzi, szronu, lodowicy winno być wykonane w czasie nie dłuższym niż
5 godz. od stwierdzenia wystąpienia zjawiska, natomiast usuwanie śliskości pośniegowej w czasie nie dłuższym niż 6 godz.
MZDiK przewiduje również kary. Te będą naliczane, gdy wykonawca zrealizuje usługę niezgodną ze standardami odśnieżania i usuwania śliskości, o których mowa wyżej. Wszystkie piaskarki i cały sprzęt do walki „ze śniegiem na drogach” miasta ma być gotowy 1 listopada każdego sezonu zimowego.
(raa)
Komentarz
Skręcało mnie ze śmiechu, gdy czytałem ogłoszenie o przetargu wraz z załącznikami. Papier przyjmie wszystko! Nawet to, że (cytuję) „w przypadku zespołu składającego się z dwóch pługów należy zachować bezpieczną odległość”. Albo: „Przesunięcie między lemieszami powinno być takie, aby nie pozostał śnieg na jezdni.” Prawda, że urocze?! A to już trzech pługów nie może być? I mój ulubieniec, absolutnie „złote usta” przeniesione na papier: „Na drogach dwujezdniowych odśnieżanie zespołem pługów należy rozpocząć od lewej jezdni.” A jak śnieg nie spadnie i zimy nie będzie?
Już poważniej, przetargi muszą być rozpisane i rządzą się swoją specyfiką. Jak to wygląda w rzeczywistości, każdy kierowca odczuł nie raz klnąc pod nosem choćby podczas usuwania śniegu z dachu auta. Po udanym odpaleniu podczas mrozów nie raz słyszeliśmy, że drogowców zima nie zaskoczyła i pewnie tak będzie przez najbliższe lata. A jeśli chcecie też się trochę przed zimą pośmiać koniecznie wejdźcie choćby na tę stronę. Przy okazji: I standard odśnieżania to drogi ekspresowe i autostrady.
Bartek Olszewski




