NIK: Nieprawidłowości ze stypendiami uczniowskimi

24 listopada 2011
Stypendia dla uczniów przyznawane z naruszeniem przepisów ustawy oświatowej, wypłacane z bardzo dużym opóźnieniem - to największe grzechy radomskich szkół wypunktowane przez Najwyższą Izbę Kontroli.


 

Uczniowie dostają stypendia z opóźnieniem Państwo każdego roku przeznacza prawie 500 mln zł na pomoc materialną dla uczniów. NIK sprawdziła, jak wykorzystywane są te pieniądze, m.in. w Radomiu. 
 
Kontrolerzy wskazują na niepełne wykonanie planowanych wydatków na pomoc materialną o charakterze socjalnym dla uczniów oraz mniejsze wykonanie tych wydatków w 2010 r. w stosunku do 2009 r. Radom przoduje w najmniejszym wykonaniu tych wydatków (90 proc. planu w 2009 r. i 56 proc. w 2010 r.). Naszą gminę wyprzedza tylko Chełm.

Niezgodnie z ustawą

W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4 dyrektor nie korzystał z możliwości wnioskowania do ośrodka pomocy społecznej o objęcie dożywianiem uczniów przekraczających kryterium dochodowe. W kilku gminach w regulaminach udzielania pomocy materialnej o charakterze socjalnym przyjęto uregulowania niezgodne z przepisami ustawy o systemie oświaty. M.in. uzależniono przyznanie wspomnianej pomocy materialnej od wysokości posiadanych na ten cel funduszy otrzymanych w ramach dotacji celowej z budżetu państwa, podczas gdy zgodnie z ustawą o systemie oświaty udzielanie pomocy materialnej o charakterze socjalnym jest zadaniem własnym gminy. Dotyczyło to także Radomia. Zdaniem NIK, regulamin udzielania pomocy materialnej o charakterze socjalnym dla uczniów z Radomia dopuszczał także możliwość cofnięcia lub wstrzymania stypendium szkolnego w przypadku, gdy uczeń opuścił 10 proc. godzin lekcyjnych nieusprawiedliwionych, co znów było niezgodne z ustawą oświatową.
 
Kolejne łamanie jej przepisów NIK wskazuje w samorządowych regulaminach dotyczących dofinansowywania uczniów uzależniając je od dodatkowych wymagań. Np. w Radomiu pomoc uzależniono od obecności uczniów na lekcjach. Jednocześnie wg NIK, Radom jest też skrajnym przykładem opóźnienia wypłat stypendiów. Tu z decyzjami zwlekano od 32 do 83 dni. Gminy najchętniej udzielają stypendiów w formie pieniężnej. "Władze Radomia i Nowego Sącza tłumaczą brak innych form pomocy problemami kadrowymi i organizacyjnymi" - czytamy w raporcie NIK. "Kontrola 120 dokumentacji dotyczącej stypendium wykazała przypadek wypłaty stypendium w formie pieniężnej nawet wtedy, gdy we wniosku o stypendium wskazywano na występowanie alkoholizmu w rodzinie" - wskazuje raport NIK.

Za późno
W ocenie NIK przyznawanie stypendium w trzy lub cztery miesiące po rozpoczęciu nauki nie sprzyja właściwemu ich wykorzystaniu. Kontrola w Radomiu wykazała, że decyzje dotyczące pomocy materialnej o charakterze socjalnym wydawane były z przekroczeniem maksymalnych terminów na załatwienie sprawy (od 32 do 83 dni). Takie przypadki stwierdzono we wszystkich ze 120 badanych dokumentacjach wnioskowych o stypendia szkolne oraz w 23 (60 proc.) z 38 o zasiłek szkolny. Jednocześnie strony nie były zawiadamiane o niezałatwieniu sprawy w terminie. Stwierdzono także, że organ I instancji wydawał decyzje o cofnięciu lub wstrzymaniu stypendium jedynie na podstawie informacji uzyskanych od dyrektorów szkół o przekroczeniu przez ucznia 10-proc. limitu godzin nieusprawiedliwionych, nie zawiadamiając strony o wszczęciu postępowania, czym naruszano przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. W rezultacie wydano (na skutek pomyłki szkoły we wskazaniu danych ucznia) decyzję o cofnięciu stypendium, skierowaną do osoby niebędącej stroną w sprawie.

Na przykład w PG nr 12...
W Publicznym Gimnazjum nr 12 w Radomiu dyrektor szkoły przewodniczył pracom komisji stypendialnej, co - zdaniem NIK naruszało zasady określone w ustawie o systemie oświaty. Stanowią one, że dyrektor powołuje komisję stypendialną i przyznaje stypendium, a komisja opiniuje wniosek o przyznanie stypendium, przekazując opinię dyrektorowi szkoły; średnią ocen, warunkującą otrzymanie stypendium, określała rada pedagogiczna, a nie komisja stypendialna, co też było niezgodne z przepisami. Naruszono je po raz kolejny, gdyż stypendia przyznawała komisja stypendialna, a nie dyrektor szkoły. Komisja nie zasięgała też w tej sprawie opinii rady pedagogicznej, wysokość stypendiów określała komisja stypendialna, a nie dyrektor szkoły - to kolejne "grzechy" popełnione w radomskim gimnazjum. "W roku szkolnym 2008/2009 stypendia przyznano i wypłacono dwukrotnie w drugim semestrze (...), natomiast w roku szkolnym 2009/2010 jeden raz (...), przy czym podstawą przyznania stypendiów były wyniki w nauce i oceny zachowania z bieżącego semestru; było to niezgodne z art. 90g ust. 2 i 9 ustawy stanowiącym, iż stypendium za wyniki w nauce lub za osiągnięcia sportowe jest przyznawane w okresie (semestrze) poprzedzającym okres (semestr), w którym przyznaje się to stypendium oraz wypłacane raz w okresie (semestrze)" - piszą inspektorzy NIK.

Pozytywnie z nieprawidłowościami
Najgorzej, zdaniem NIK, jest z wykorzystaniem pieniędzy z rządowego programu „Wyprawka szkolna”, przeznaczonych na zakup podręczników dla najuboższych dzieci. W 2009 r. samorządy zwróciły prawie 30 proc. z tych pieniędzy, a w 2010 r. już ponad 38 proc. W tej kwestii raport NIK chwali jednak radomski samorząd, który wydał aż 98 proc. przyznanej sumy. Prawdopodobnie ta jedna ocena wpłynęła na to, że  gmina nie otrzymała w raporcie najgorszej noty. Obok nazwiska prezydenta Andrzeja Kosztowniaka umieszczono ocenę "PN", czyli pozytywna z nieprawidłowościami.

Z Ryszardem Fałkiem, wiceprezydentem Radomia odpowiedzialnym za edukację nie udało nam się skontaktować.

(raa)