W elektrowni wre robota
Włodzimierz Pujanek, dyrektor Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia (dla którego obiekt jest modernizowany) potwierdza, że problemy, które napotkał wykonawca robót tuż po ich rozpoczęciu udało się pokonać. - Teraz przygotowujemy ,się do wylewania płyt fundamentowych w części A. Prawdopodobnie jeszcze w styczniu pojawią się też konstrukcje stalowe nowych poziomów i będziemy robić wylewki nowych stropów - mówi. Następne roboty to: zdemontowanie dachu w części B, położenie konstrukcji stalowej, przykrycie budynku i prace wewnątrz. W tym m.in. zabezpieczenie filarów, czyszczenie, robienie docelowych wylewek. - Jeśli pogoda pozwoli, to w lutym wejdziemy na nową część z pracami ziemnymi - dodaje szef Elektrowni.
Zaawansowane są także prace przy remoncie starego kotła ciepłowniczego znajdującego się wewnątrz obiektu, który postanowiono przeznaczyć na galerię małych form. - Podczas rozbierania posadzek okazało się, że fundamenty kotła są w bardzo złym stanie. Musieliśmy je wzmocnić. Ze środka wyrzuciliśmy starą cegłę szamotową pozostawiając ładną, czerwoną. Pierwszy poziom kotła, a więc to miejsce gdzie będzie się do niego wchodziło, jest przygotowane do wylania chudego betonu. Dopiero na tę warstwę wylewa się kolejny i kładzie posadzkę. Przygotowane są także okna w ścianach kotła do zainstalowania konstrukcji stalowej, po to by można zrobić dwa pozostałe poziomy - tłumaczy dyr. Pujanek. Jak zaznacza, wnętrze kotła będzie wyłożone kartongipsem, natomiast na zewnątrz pozostanie oryginalna cegła - wyczyszczona, a jej ubytki uzupełnione. Wszytko tak, jak oczekiwał konserwator zabytków, który nakazał pozostawienie kotła, choć nie określił sposobu jego przeznaczenia.
Finał remontu całości jest przewidziany na koniec listopada br.
(bdb)




