Ziobro: Naciski były i są nadal!
A wykład otwarty odbył się przy wypełnionej po brzegi Auli WSH. Mimo kilkunastominutowego spóźnienia europoseł dostał brawa i zaznaczył, że „jak wielu przedstawicieli różnych partii, on także przekaże swój pogląd na sytuację polityczną w kraju jak i UE, by zebrani mogli wyrobić sobie pogląd na obecną sytuację.” - Z pasji zajmowałem się wymiarem sprawiedliwości. Ostatnie wydarzenia w poznańskiej prokuraturze i postrzał pułkownika pokazują, że ta instytucja nie działa sprawnie, właściwie. To była dramatyczna manifestacja, sprzeciw wobec działań prokuratora generalnego! Za moich czasów mielibyśmy już wielkie protesty, bo mówiliby, że Ziobro chce wprowadzić totalitaryzm. Dziś mówią, że „nie wiadomo co to jest”, że „tak naprawdę nic się nie stało”. Politycy Platformy dodają, że to „żaden problem” - mówił były minister sprawiedliwości. Jego zdaniem, mamy do czynienia z otwartym konfliktem między prokuratorem generalnym a jego zastępcą. - Mamy prokuratora, który jest chyba desperatem, który chyba nie do końca kontroluje wszystkie emocje. Ten czyn zranił nasze wyobrażenie na temat profesjonalizmu polskiej prokuratury. Jeżeli prokuratorzy sięgają do broni palnej to już pokazuje, że skala emocji przekroczyła wszelkie miary w normalnym cywilizowanym państwie. Nie ma zaufania do prokuratury, w której prokuratorzy strzelają do siebie! - przekonywał Ziobro. wg europosła wniosek jest prosty: oddzielenie prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości nie przyniósł pokładanych nadziei przez autorów zmian; polityków PO. - Okazuje się, że naciski jak były tak są! – wyraźnie zaznaczył Zbigniew Ziobro, który w rządzie PiS kierował resortem sprawiedliwości.
Polityk Solidarnej Polski uważa, że należy doprowadzić do zmian personalnych, tak by szef i zastępca prokuratury nie byli w konflikcie. Trzeba także zmienić „bubel prawny”, czyli ustawę, w oparciu o którą działa obecnie prokuratura. - Prokurator generalny, którym byłem, musi mieć mieć władzę! Musi mieć wpływ na to kto będzie kierował prokuraturą, dajmy na to, w Radomiu. Jeśli nie ma wpływu lub ma ograniczony jak to jest dzisiaj, to może dochodzić do sytuacji kompromitujących, gdzie na przykład prokurator podwładny realizuje jakąś inną politykę, sprzeczną z polityką prokuratora generalnego. Prokuratura powinna być miejscem gdzie działa „prawo szefa” dobierania sobie współpracowników, bo oni mają realizować jego misję w zakresie walki z przestępczością. Ja dobierałem ludzi sprawnych, odważnych, mających sukcesy, którzy potwierdzili swe kompetencje – przekonywał Ziobro.
Ziobro mówił także o polskich problemach w Unii Europejskiej z rolnictwem i pakietem klimatycznym a pod koniec spotkania przyznał, że Solidarna Polska prowadzi szereg rozmów z przedstawicielami różnych partii „prawej sceny politycznej”. - Tu powinniśmy szukać porozumienia, wspólnego mianownika dla pracy dla Polski. Trwają dyskusje. Chcemy zapomnienia i puszczenia w niepamięć różnych animozji. To będzie dobre dla Polski i polskiej prawicy – uważa Zbigniew Ziobro.
Bartek Olszewski




