Radkom kontra Polimex: milionowa ugoda!

6 lutego 2012
Po blisko czterech latach na salach sądowych różnych instancji Radkom podpisuje ugodę z Polimeksem. W miejskiej spółce zostanie 12 mln zł a konsorcjum, które opuściło plac budowy ZUOK może dostać maksymalnie 3 mln zł. 

 

ZUOK to dziecko Radkomu - To wspólnie i ciężko wypracowana ugoda - ocenia prezes Radkomu Marian Kozera. Do załatwienia jest jeszcze licencja na oprogramowanie w Zakładzie Utylizacji Odpadów Komunalnych... na 800 tys zł.

Przypomnijmy: cztery lata temu konsorcjum Polimex Mostostal i Sutco Polska zeszło z placu budowy ZUOK. Radkom zażądał wtedy od wykonawcy wypłacenia gwarancji należytego wykonania. Polimex nie zgodził się i firmy spotkały się w sądzie. 12 stycznia br. Sąd Najwyższy przyznał 612 tys. euro wspomnianych kar. To nie wszystko. Kolejna sprawa, dotyczy 9 mln zł. za tzw. kary umowne. - Była już na wokandzie, jednak Polimex wycofał się i 9 mln zł zostanie w Radkomie - cieszy się szef miejskiej spółki. Trzecia sprawa między stronami dotyczy 11 mln zł, a konkretnie odszkodowań z powództwa Polimeksu. - Tu się dogadujemy i kończymy wszystkie postępowania sądowe. Wypracowaliśmy z Polimeksem ugodę. Porozumienie w tej sprawie podpisaliśmy w styczniu, tak by ugodę podpisać w czerwcu podczas sprawy odszkodowawczej - wyjaśnia prezes Kozera. Zaznacza, że ugoda zostanie zawarta po spełnieniu następujących warunków: - Polimex uzna wyroki gwarancji należytego wykonania i kar umownych jako ostateczne i nie będzie się odwoływać oraz dostarczy Radkomowi pliki licencyjne pozwalające na zarządzanie istotnymi funkcjami programu komputerowego pracującego w ZUOK. Radkom, w przypadku spełnienia tych warunków zapłaci Polimeksowi 3 mln zł - wyjaśnia prezes Radkomu.

Prezes  Kozera O jakich plikach licencyjnych mowa? Kozyra precyzuje, że chodzi o możliwość zarządzania "pewnymi funkcjami programu komputerowego", który steruje pracą ZUOK. - Nie mamy tych licencji na dyskietce. Program działa, ale nie mamy dostępu do pewnych informacji i danych. Zapłaciliśmy za oprogramowanie. Jeśli nie dostaniemy plików licencyjnych, nie zapłacimy 800 tys zł. Wykonawca twierdzi, że pliki licencyjne nam przekazał. Niestety nie mamy na to żadnego dokumentu czy protokołu - tłumaczy prezes spółki, zapewniając, że wiedział "od początku, iż plików licencyjnych nie ma". - Jeśli nie otrzymamy tych plików, obniżymy do 2,2 mln zł. kwotę jaką mamy zapłacić Polimeksowi, czyli o 800 tys zł - powtarza M. Kozyra. Jego zdaniem, wypracowana umowa to  pewność, że pieniądze, które Radkom wygrał w poprzednich sprawach zostaną w firmie. - Mówimy ogólnie o sporej sumie, ok. 12 mln zł. Nie będziemy ponosić kosztów procesowych, czy opłacać prawników. Ugoda rodziła się w bólach, to praca wspólna obu firm i kancelarii. Jestem z niej zadowolony - podkreśla prezes Kozera.

Negocjacje z Polimeksem trwały od października 2008r. kiedy to Marian Kozera został prezesem Radkomu.
 
(raa)

Komentarz
Być może kiepsko liczę ale chyba jasno wynika, że Radkom tak czy tak, zapłaci dwa razy za licencję programu komputerowego! Jak można przegapić dyskietkę czy USB z licencjami za... 800 tys zł?!

Bartek Olszewski

O sporze Radkomu z konsorcjum pisaliśmy tutaj oraz tutaj.

Reklama