Andrzej Wajda spokojniejszy
Honorowy obywatel Radomia był dziś gościem specjalnym Rady Miejskiej. Jak poinformował przewodniczący Dariusz Wójcik jego wizyta odbyła się z inicjatywy przewodniczącej komisji kultury Agaty Morgan.
Witany z ogromnymi honorami (radni wstali i bili brawo) reżyser dokładnie wyłuszczył powód swej wizyty. Przypomniał dzieje tworzenia w Radomiu kolekcji sztuki współczesnej, zaangażowania w to przedsięwzięcie dwóch ludzi - Mieczysława Szewczuka i prof. Stanisława Kamieńskiego, a także swój udział w organizowaniu "Elektrowni". - Szczęśliwym trafem w Radomiu istnieją zbiory i one mogą być wielką atrakcją miasta. Nigdzie w Polsce nie powstaje takie muzeum, bo zbiory są właśnie tutaj - tłumaczył. Dodał, że decyzja władz miasta sprzed kilku lat o przekazaniu dla nowej instytucji obiektu dawnej elektrowni, zorganizowanie konkursu na projekt przebudowy dawały nadzieję. - Aby powstał projekt wspaniały, ciekawy, wartościowy - przekonywał. - Myśleliśmy więc, że wszystko jest na dobrej drodze, że miasto nie odstępuje od tej operacji, że istnieje wola jej kontynuowania. Jednak w międzyczasie nastąpiły kroki, które niezupełnie to potwierdzają. Nie jest to dla nas zrozumiałe, bo nie wiemy czy powstały inne projekty, do których elektrownia miałaby być użyta? - pytał. - Jeżeli miałoby to być inne przedsięwzięcie, inny cel - nasza rola jest wtedy żadna. A jeśli cel jest inny, czy akceptuje go miasto?
Andrzej Wajda podkreślił jednocześnie, że cieszy go, że wycofano się z planu likwidacji Muzeum Sztuki Współczesnej. Poinformował radnych o rozmowie z wicemarszałkiem Mazowsza, który zapewnił, że władze samorządowe nadal są zainteresowane tworzeniem w elektrowni muzeum sztuki współczesnej, a w budżecie zarezerwowano na ten cel pieniądze. - Co możemy zrobić jako inicjatorzy, co może zrobić miasto? Dobrze by było, gdybyśmy mieli jakiś udział, jakiś wgląd, kontrolę w sytuację - twierdził. - Jako honorowy obywatel Radomia, a także moi przyjaciele, czujemy odpowiedzialność przed radomianami i będziemy podejmowali kolejne kroki - zapowiedział. - Trzeba znaleźć jakąś wspólną dźwignię nacisku, żeby ta idea nie została zmarnowana, ale nabrała rumieńców życia. Rozumiem, że w Polsce są dziś silniejsze namiętności polityczne i wiele osób postanowiło na te wzburzone fale lać oliwę. Ale są przedsięwzięcia, które zostaną po nas. Radom ma być miastem uniwersyteckim i musi mieć instytucje i wydarzenia, które czynią go takim - kończył swe wystąpienie. - Odłóżmy na bok polityczne namiętności; niech coś zostanie po nas, niech przyszłe pokolenia zobaczą, że nie zmarnowaliśmy szansy - apelował. 
Prezydent Andrzej Kosztowniak zapewniał Andrzeja Wajdę, że miasto jest zainteresowane realizacją pierwotnej idei reżysera. - Dałem temu jednoznaczny sygnał, kiedy na spotkaniu z parlamentarzystami i radnymi wyraziłem chęć tworzenia jednostki kulturalnej, która przejęłaby od Muzeum Sztuki Współczesnej jej zbiory - wyjaśniał. Powtórzył jednak za reżyserem pytania, które on zadał, a które skierowane były do przedstawiciela zarządu województwa mazowieckiego. Tego jednak na sali nie było. Wiesław Wędzonka (PO) odniósł się jednak do spotkania Wajdy z wicemarszałkiem Mazowsza. - Cieszę się, że ta rozmowa się odbyła i że uzyskał pan zapewnienia, że idea będzie realizowana. Przynajmniej w tym nie ma zagrożenia. Z informacji, jakie posiadam wynika, że obecnie trwają prace nad projektem technicznym przebudowy, a marszałek przeznacza na nią 40-50 mln zł.
Poparcie dla reżysera wyrazili także Radosław Fogiel (Radomianie Razem) i Jakub Kluziński (Kocham Radom), a Agata Morgan (PiS) wyjaśniała m.in. dlaczego uznała, że rada powinna zająć sie problemem, choć ani MCSW Elektrownia, ani Muzeum im. Jacka Malczewskiego nie podlegają gminie. - Na specjalnej sesji rady przekonywaliście mnie, że trzeba dać pieniądze Jadarowi, prywatnemu klubowi sportowemu, bo w ten sposób promujemy Radom. Kolekcja sztuki współczesnej też promuje Radom, choć być może w świadomości innych odbiorców - przekonywała.
Fot.: Marian Strudziński
Zobacz też: Muzeum nie będzie likwidowane, Wajda nie chce być honorowym radomianinem , Nieoceniony dar dla Radomia




