Bardzo niezwykłe jasełka

11 stycznia 2009
W okresie świateczno-noworocznym jasełka gra się często. Ale w niedzielne popołudnie w radomskim Teatrze Powszechnym odbyło się niezwykłe przedstawienie. Aktorzy spisali się na medal


Organizatorzy najwyraźniej nie spodziewali się takiej ilości widzów, bo na widowni zabrakło dla wszystkich chętnych miejsc siedzących. Najważniejsi byli jednak niezwykli aktorzy, dzięki którym jasełka z wielką przyjemnością oglądałoby się nawet na stojąco. To dzieci z zespołem Downa. Publiczność stanowili zaś nie tylko ich rodzice i przyjaciele, ale również zupełnie obcy ludzie. W tej niesamowitej atmosferze każdy z skupieniu słuchał kwestii wypowiadanych przez debiutujących aktorów. Nikt nie zwracał uwagi na drobne niedociągnięcia, bo wysiłek włożony w przygotowania widać było na pierwszy rzut oka. Nie można zresztą temu się dziwić, ponieważ wszyscy ciężko pracowali już od września zeszłego roku. Widownia była pełna

Mimo wielu wątpliwości, jakie mieli młodzi aktorzy i organizatorzy, debiutancki występ udał się znakomicie. Przede wszystkim dlatego, że młodzi aktorzy odważyli się wyjść na scenę i pokonać wiele barier, również dykcyjnych.

– Jestem zadowolona, bo dzieci są zadowolone. Było warto, chociażby dla ich uśmiechu i tylu ciepłych słów, które od nich usłyszałam – cieszyła się po przedstawieniu przejęta Anna Klińska-Majcher, organizatorka jasełek i prezes Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Nasze Dzieci”.

Klaudia Kornacka