Byk kochał barok

Był wszechstronny, imał się scenografią, malarstwem i rysunkiem. Plakat był tylko jedną z wielu dziedzin jego działalności, a Franek niemal wyłącznie uprawiał tzw. plakat kulturalny – mówiła podczas wernisażu prof. Bożena Kowalska, kurator wystawy przypominając twórczość Jana Byka, jak sam siebie nazywał artysta. Zwróciła uwagę na wyjątkową funkcję plakatu. - Pełni on rolę służebną, bo tylko wtedy właściwie oddaje klimat filmu, sztuki, festiwalu czy wydarzenia kulturalnego. Ale mimo tych kryteriów, niepowtarzalny styl, który stworzył Starowieyski, zawsze go autorsko wyróżniał – dodała.
- Jego sztukę stanowią atrybuty oparte na przeciwstawieniu zmysłowej nagości kobiecego ciała oraz kości i trupich czaszek jako symboli śmierci i bólu. Kochał barok i dlatego datował swoje prace o 300 lat wstecz – wyjaśniła B. Kowalska.
Na wystawie zgromadzono plakaty ze zbiorów kolekcjonera, przyjaciela artysty Janusza Pławskiego. Spośród stworzonych w ciągu kilkudziesięciu lat trzystu plakatów Starowieyskiego jest właścicielem aż 291!
Ekspozycję pod nazwą „Bykowi chwała! 100 plakatów Franciszka Starowiejskiego” będzie można oglądać w Elektrowni do końca sierpnia.
(aga)
Fot.: Marcin Kucewicz
Więcej na www.elektrownia.art.pl




