Chciała rzucić się pod pociąg, pomoc nadeszła w porę
- Oficer dyżurny wiadomość o sytuacji otrzymał wczoraj okolo godz. 18. Z
przekazanych informacji wynikało, że Centrum Powiadamiania Ratunkowego
odebrało telefon od zdesperowanej kobiety, która chce popełnić
samobójstwo w okolicach torów. Dyżurny natychmiast poinformował o tym
wszystkie podległe patrole. Jako pierwsi na miejscu byli policjanci z II
plutonu oddziałów prewencji. Funkcjonariusze sprawdzili teren przy
torach w okolicach ul. Olsztyńskiej. Po chwili odnaleźli kobietę i na
szczęście zdążyli z pomocą na czas. Zauważyli młodą osobę, która
zachowywała się bardzo nerwowo. Okazało się, że jest to 25-letnia
mieszkanka Radomia. Policjanci znaleźli przy niej telefon oraz
potwierdzili, że mają do czynienia z osobą dzwoniącą do CPR. Kobieta
była w bardzo złym stanie psychicznym i emocjonalnym. Pogotowie zabrało
ją do szpitala - relacjonuje Justyna Leszczyńska z KMP w Radomiu.
Kobieta
przyznała policjantom, że ma problemy rodzinne i chciała popełnić
samobójstwo. Gdyby nie przyjazd policjantów, rzuciłaby się pod
najbliższy pociąg.
(kat)




