Chińsko – tajwańska, prezydencka misja
- Cel naszej wizyty był gospodarczy. Założenia zostały zrealizowane – sumuje kilkudniowy pobyt na Chinach i na Tajwanie Andrzej Kosztowniak. Towarzyszył mu wiceprezydent Krzysztof Ferensztajn.– To były długie i wyczerpujące dni, bogaty kalendarz spotkań – usłyszeli dziennikarze od prezydenta.
Na początek Chiny!
W państwie Środka władze Radomia podpisały porozumienie partnerskie z miastem Hozhou. – Porównanie go z Radomiem jest trudne, w relacjach chińskich jest ono mniejsze od Radomia, mimo to, że żyje tam 2 mln osób – zaznaczył prezydent. Ale jego zdaniem, biznes jest tam „mocny a sam ośrodek silnie się rozwija”. – To bardzo silny ośrodek gospodarczy, cały czas nieodkryty – twierdzi prezydent. Wg szefa magistratu, Chiny cały czas są mocno zainteresowane inwestycjami w Europie Środkowo-Wschodniej. Umowę, którą podpisał "ma podwójne znaczenie". - Większość kontaktów jest tam kontrolowana przez służby państwowe i samorządowe – wyjaśniał Kosztowniak. Radomianom towarzyszył „przedstawiciel, odpowiednik tamtejszej izby przemysłowo handlowej lub BCC”.– To bardzo istotne, bo tamtejsza organizacja ma podstawowe znaczenie dla naszych kontaktów – zaznaczył prezydent.
Fotowoltaika i papryka
Władze miasta przypominają, iż Unia Europejska ma przeznaczać w kolejnych latach znaczące fundusze na odnawialne źródła energii. – Chińczycy i Tajwańczycy są nieprawdopodobnie mocni w tej dziedzinie. Pytaliśmy, czy mówią o 2 milionach, czy o 2 miliardach dolarów? - zdradził Kosztowniak. Poinformował, że powstała koncepcja utworzenia w Radomiu ogólnopolskiego centrum fotowolticznego. - Jesteśmy po rozmowach z firmą, która chce taki ośrodek utworzyć u nas. Zaproponowaliśmy więc Chińczykom udział, wprowadzanie technologii. Wstępna korespondencja została wymieniona. To konkretny, wymierny efekt naszej wizyty – przekonuje wiceprezydent Krzysztof Ferensztajn. Wyraźnie zaznacza, że Chińczycy interesują się też importem produktów żywnościowych z naszego terenu: papryki, owoców.
Na Tajwanie o Sadkowie...
Na Tajwanie radomska delegacja, spotykała się z przedstawicielami biznesu oraz edukacji. – Pokazaliśmy nasz bardzo ważny projekt lotniskowy – mówił prezydent o wizji portu lotniczego na Sadkowie. Dodajmy, wizji obecnej na animacji komputerowej. Ale mówiono także o nauce. - Z tamtejszym uniwersytetem chcemy w przyszłym roku przygotować stypendia dla czterech osób zainteresowanych studiami na Tajwanie. Chcemy też wysyłać mlodzież na kursy językowe – cieszył się prezydent Kosztowniak. Dodał, że musi spotkać się z rektorem radomskiego UTH i „przedstawić pewne propozycje w sferze elektrotechniki, elektroniki i systemów transportowych”. – Chcielibyśmy by nasz Uniwersytet miał szansę konfrontacji i wymiany wiedzy z najlepszymi tajwańskimi, mongolskimi, malezyjskimi uniwersytetami. Musimy takie możliwości wykorzystywać - zaznaczył.
W ramach nawiązanych kontaktów do Radomia ma przyjechać z Chin i Tajwanu duża grupa biznesmenów.
Bartek Olszewski
Fot.: UM




