Chwała Starowieyskiemu

29 lipca 2009

„Bykowi - chwała!100 plakatów Franciszka Starowieyskiego” - na tak zatytułowaną wystawę zaprasza w najbliższy piątek Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia. Z. Belowski i B. Kowalska zapraszają



Starowieyski to wręcz legendarna postać, niekonwencjonalna zarówno w sferze osobistej jak i artystycznej. A plakat jest sferą artystycznej działalności, w której Jan Byk – bo tak się podpisywał - w najbardziej wszechstronny sposób wykorzystał twórcze możliwości swojej wyobraźni. W latach 50. artysta tworzył plakaty filmowe,głównie do filmów radzieckich w stylistyce rewolucyjnego drzeworytu. Później kilkakrotnie zmieniał styl, eksperymentował w technice malarskiej, dochodząc do własnego, rozpoznawalnego dziś języka. Popularność zyskał w latach 60. serią plakatów teatralnych i filmowych, stając się jednym z najwybitniejszych przedstawicieli „polskiej szkoły plakatu”. Plakaty Starowieyskiego nigdy nie były wyłącznie ilustracją, ale za każdym razem stawały się autonomicznymi dziełami sztuki wieszanymi na ulicy, przetworzonymi przez surrealistyczną fantazję artysty.

Teraz również kurator naszej wystawy prof. Bożena Kowalska zaproponowała bardzo interesujący układ ekspozycji. Wieszamy plakaty tak, jakby rzeczywiście znajdowały się na ulicy – mówi zastępca dyrektora Elektrowni Zbigniew Belowski. Jest przekonany, że taka właśnie aranżacja skłoni widzów do zainteresowania się wystawą.

Elektrownia pokaże – zgodnie z tytułem wystawy – 100 plakatów mistrza. - Sto pierwszy to ten, którym promujemy wystawę. Stworzyli go synowie Franciszka Starowieyskiego – Antoni i Mikołaj wykorzystując oryginalny plakat artysty do filmu "Bykowi chwała!". Synów Franciszka będziemy gościć podczas piątkowego wernisażu.

Zaprezentowane na wystawie plakaty ujawniają charakterystyczne cechy obecne w całej twórczości artysty: precyzję rysunku, dynamikę kompozycji, skłonność do makabry i refleksji nad śmiercią i przemijaniem, zainteresowanie anatomią, a zwłaszcza rubensowskim w kształtach ideałem kobiety. Tkwią one w tradycji XVII wieku, do której Starowieyski nawiązywał również, datując swoje prace o 300 lat wstecz.

Franciszek Starowieyski współpracował z największymi dystrybutorami filmów, telewizją, teatrami. Tworzył plakaty również do własnych wystaw indywidualnych. Był laureatem wielu nagród.  Prezentowane w Elektrowni prace pochodzą z prywatnej kolekcji Janusza Pławskiego i są wyborem z blisko trzystu zrealizowanych przez artystę.Uzupełnieniem wystawy będzie pokaz filmu „Bykowi chwała” w reżyserii. Andrzeja Papuzińskiego.

(bdb)

Fot.: Marcin Kucewicz