Dla kogo szczęśliwa trzynastka?
Wachlarz emocji: od euforii do rozczarowania, śmiech i łzy. To młodzież o trzynastej sprawdzała kto dostał się do wymarzonej szkoły, a komu przyjdzie szukać szczęścia w innej placówce.
Pierwszy etap naboru do szkól ponadgimnazjalnych zakończony. Dziś placówki wywiesiły listy przyjętych do klas pierwszych na rok 2008/09.
Tuz przed trzynastą jesteśmy pod "Kochanowskim". Przed drzwiami szkoły tłum młodych ludzi. Lista za chwile zostanie wywieszona. Bardziej niecierpliwi przepychają się, by być jak najbliżej szyby. - Nie spałam całą noc, niepewność trzymała mnie do samego końca. Teraz podtrzymują mnie na duchu moje koleżanki, które już uczą się w "Kochanowszczaku" - zdradza Żaneta. Obawy dziewczyny potwierdza towarzysząca jej Kasia. - Bardzo się przejmuje i już nie może sie doczekać.
O godz. 13 okazuje się, że dziewczyny mogą świętować sukces Żanety. Jest na liście. Starsze koleżanki już zapowiadają otrzęsiny.
Kilkanaście osób nie ma tyle szczęścia. - Nie dostałam się, jestem na siebie zła, bardzo mi zależało. No cóż,spróbuję dostać się do innej szkoły - żali się jedna z dziewcząt. Nie obywa się bez łez.
Niektórym młodym ludziom towarzyszą rodzice, którzy specjalnie zwolnili się z pracy aby razem z pociechami poznać wyniki kwalifikacji. - Nie mógłbym usiedzieć za biurkiem. Musiałem tu przyjechać i być z synem - zapewnia jeden z ojców.
Do wszystkich ponadgimnazjalnych placówek w Radomiu zakwalifikowano około 4,1 tys. osób. Wiadomo już, że "trzynastka" okazała się pechowa dla ponad 400 osób, które nie dostały się do wybranej szkoły.
- Nic straconego, na tych którym nie powiodło się w na tym etapie naboru, czeka jeszcze 1,2 tys. wolnych miejsc - informuje dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miejskiego Leszek Pożyczka. - Można liczyć na dodatkową rekrutację w liceach ogólnokształcących, jednak w liceach o numerach od I i do VI jest już komplet. Miejsca czekają w liceach profilowanych i szkołach zawodowych.




