Grają, licytują, zbierają

11 stycznia 2009
Serce Radomia bije dziś na deptaku. Nie tylko dlatego, że to rzeczywiście centrum miasta. Bije dlatego, że gra tutaj Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Radomianie są bardzo hojni

A w jej składzie - przede wszystkim wolontariusze i sami radomianie. Kasia Kasperkiewicz zbiera pieniądze od siódmej rano. Najpierw na Borkach, gdzie mieszka, teraz na ul. Żeromskiego. - Nie nie jestem zmęczona. Tym bardziej, że ludzie tak chętnie wrzucają nie tylko monety do puszek. I widzę, że bywają bardzo hojni. W tym roku są też bardziej przyjaźnie nastawieni do wolontariuszy. A w ubiegłych latach - a biorę udział w akcji już szósty rok - bywało inaczej. Nie to, że reagowali agresywnie, ale zarzucali nam, że zbieramy na Woodstock - opowiada uczennica Liceum Katolickiego. 2

Martyna Chłopecka z Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Hania Piechowska z "plastyka" działają dopiero od pół godziny. - Ale efekt jest bardzo dobry! - zapewniają. - Mam już kilka dziesiątek i dwudziestek. Jedna a pani razem z dzieckiem uzbierała w ciągu roku 200 zł drobniakami. Samo wrzucanie zajęło z pięć minut - relacjonuje Martyna. A Hania dodaje: - Kolejna pani pochwaliła nam się, że przeznaczyła na Orkiestrę już 700 złotych i poprosiła tylko o jedno serduszko.

Wszyscy wolontariusze podkreślają niezwykłą życzliwość radomian: - Nie trzeba stosować żadnej metody zbierania, ani namawiać. Ludzie sami podchodzą, chcą dawać pieniądze - przekonują młodzi ludzie.

Siedmioletni Amadeusz i dziewięcioletni Szymon przyszli na deptak z rodzicami. - Nikt nikogo nie musiał namawiać, ani nie musieliśmy się jakoś szczególnie organizować - zapewnia pan Krzysztof. - Akcja jest tak nagłośniona, że wszyscy wiedzą co to Orkiestra. Dlatego tutaj jesteśmy. Mamy pełne zaufanie do Owsiaka, wierzymy, że to co robi ma sens - deklaruje tata chłopców.

Na scenie pod gmachem Corraziego licytacje na przemian z koncertami. W Galerii Rosa dużym zainteresowaniem cieszy się specjalny sklepik, gdzie można kupić orkiestrowe gadżety i skąd pochodzą przedmioty przeznaczone na aukcje. Atrakcją dla wielu była m.in. podróż starym autobusem, tzw. ogórkiem, który zajechał pod "Teatralną". left

Na imprezie nie brakuje policjantów (prezentują czworonożnych przyjaciół i opowiadają dzieciakom o ich służbie), strażaków (największe zainteresowanie wzbudził pokaz drabiny na wysięgniku), ratowników medycznych, a nawet rowerzystów, którzy zorganizowali kolejną Masę Krytyczną. Kolorytu Orkiestrze dodają też piękne dziewczęta - finalistki konkursu Miss Ziemi Radomskiej.

Do godz. 16 radomska Orkiestra zebrała prawie 30 tys.zł.

(bdb)

Więcej zdjęć w Galerii   

 

Reklama