Grasowali na Michałowie i Gołębiowie

22 lutego 2008
Trzej 15-latkowie podejrzani o kradzieże z włamaniem w Radomiu i Pionkach wpadli w ręce policji. Razem z nimi ujęto też brata jednego z chłopaków, który podejrzany jest o sprzedaż kradzionej biżuterii w lombardach. Zajmie się nim i sąd


Nastolatków funkcjonariusze zatrzymali po pościgu, podejrzewano bowiem że to oni włamali się do mieszkania przy ul. Powstańców Śląskich w Radomiu. - Obaj trafili do komisariatu przy ul. Świerkowej. Jeszcze tego samego dnia policjanci z drugiego komisariaty zatrzymali trzeciego 15-latka podejrzanego o włamanie. Cała trójka trafiła do Policyjnej Izby Dziecka – informuje rzecznik radomskiej KM.P Rafał Jeżak.

Jak się okazało chłopcy najprawdopodobniej mają na swoim koncie jeszcze kilka innych kradzieży z włamaniem. Działali głównie na Gołębiowie i Michałowie. Wyjeżdżali też na „gościnne występy” do Pionek. 

Najczęściej do mieszkań wchodzili przez uchylone okna i drzwi balkonowe na parterze. Ich łupem padała biżuteria, aparaty fotograficzne, telefony komórkowe oraz pieniądze. Podczas jednego z włamań w Pionkach skradli też butelkę wina. Skradzione przedmioty trafiały do lombardów – relacjonuje rzecznik.
W czwartek zatrzymano też pełnoletniego brata jednego z 15-latków podejrzanego o sprzedaż kradzionej biżuterii w lombardach. - Nastolatkowie zdobyte w ten sposób pieniądze wydawali lekką ręka w różny sposób. Np. jednego dnia potrafili wydać w jednym z barów700 zł – dodaje Jeżak.

Policjanci odzyskali cześć skradzionych przedmiotów, m.in. złotą i srebrną biżuterię, telefony komórkowe, aparat cyfrowy. Teraz sprawą młodych włamywaczy zajmie się już sąd dla nieletnich.