Jak to się robi w Niemczech?

5 września 2008
"Radomskie zaślubiny" to nowa impreza w naszym mieście. Ta, na której się wzorujemy, "Landshuter hochzeit 1475", ma już w niemieckim Landshut ponad stuletnią tradycję . Niemcy przygotowują widowisko od ponad stu lat


W Niemczech impreza ma wielką rangę i wspaniałą oprawę. Jej genezy, którą trzy lata temu odwiedziło ponad 700 tys. gości, należy doszukiwać się w 1902 r. Wtedy w Landshut zawiązało się stowarzyszenie, które postanowiło odtworzyć wydarzenia sprzed kilkuset lat. Obecnie skupia ponad 6 tysięcy członków, wybiera swoje władzę w demokratycznych wyborach co cztery lata. - W imprezie bierze czynny udział ok. 2,5 tysiąca osób ze stowarzyszenia. Próby teatralne rozpoczynamy ponad rok wcześniej. Do swoich ról specjalnie się przygotowujemy, każdy ma jeden podstawowy obowiązek - zapuścić długie włosy. Wszystko musi być bardzo realistyczne - opowiadają członkowie stowarzyszenia "Die Forderer" z Landshut, którzy od dziś goszczą w Radomiu.

U naszych zachodnich sąsiadów widowisko odbywa się co cztery lata, dzięki temu jest czas na przygotowanie i dopracowanie tego hucznego wesela w detalach. Ciężka praca i zaangażowanie mieszkańców Landshut przynosi efekty. Po wielu latach impreza nabrała niebywałego rozmachu - trwa tydzień, jednak najważniejsze punkty programu odbywają się w weekend. Łącznie to ponad 70 różnych widowisk m.in. spektakle teatralne, koncerty. Na ten czas miasto jest jakby wyjęte z zamierzchłej epoki, zyskuje nowe dekoracje, a mieszkańcy przebierają się w średniowieczne stroje.

Wspaniała impreza pociąga za sobą niemałe wydatki. - Koszt najbliższego wesela zaplanowanego na lipiec 2009 wyniesie około 4 mln euro. Jednak warto, pobudzamy gospodarkę turystyczną, mamy wielu gości. Dzięki temu o naszym mieście mówi się w całej Europie - cieszą się członkowie "Die Fordere". 

Teraz Resursa podjęła się próby stworzenia podobnej imprezy. - Zaczynamy skromnie, ale kto wie, może za kilka lat nasze wesele rozrośnie się do tej rangi, co w Niemczech. Również chcemy by była to okazja nie tylko do doskonałej zabawy, ale też do promocji Radomia - twierdzi przewodniczącą komisji kultury Rady Miejskiej Agata Morgan.

Podobnie myśli dyrektorka Resursy Renata Metzger. - W tym roku chcemy jedynie przybliżyć radomianom tę historię. Mamy nadzieję, że z czasem, we współpracy z przyjaciółmi z Landshut uda się i w Radomiu doprowadzić do takiego widowiska jak tam. Ale to plany na przyszłość, dziś zapraszamy na nasze "Radomskie Zaślubiny", też będzie na co popatrzeć - zachęca Metzger.

(gmar)

Więcej o sobotniej imprezie: Zaślubiny w średniowiecznym Radomiu.