Jak zabawa, to w remizie!

20 stycznia 2012
"Muzyka kajocka", czy "kajocy", „kawalerka” i nie tylko - tańcząca do białego rana! Na pięciu zabawach w naszym regionie zagrają zarówno najlepsi muzykanci jak i ich uczniowie. Tu przyjeżdżają od lat do swoich mistrzów z odległych krańców Polski. Lokalna społeczność zbiera się i bawi z udziałem najznakomitszych wiejskich kapel. W sobotę (21 bm. od godz. 17) pierwsza zabawa w remizie w Nieznamierowicach.

 

Kapela Jana Gacy - Józef Porczek i Józef Panczak Takie terminy, jak "muzyka kajocka", czy "kajocy" sa niegeograficzne, ale charakteryzujące pewien mikroregion na południu Mazowsza, ukute trochę prześmiewczo, a i trochę zawistnie przez sąsiadów. Region ten słynie ze swoich muzykantów i dziwnej ekspresyjnej muzyki tanecznej granej przeważnie w tempach rubato, która mało kogo pozostawia obojętnym. - Od lat, dosłownie z całej Polski przyjeżdżali w ten region ludzie nie tylko związani z uczelniami muzycznymi, by uczyć się grać. W pewnym momencie narodziła się myśl, by zrobić w tych okolicach spotkania, na których można się też bawić. Skoro ludzie uczyli się na wsi grać, to trzeba tym ludziom się odwdzięczyć. Teraz więc jest to   nie tylko nauka tańca czy śpiewu; są też przedstawienia teatralne dla dzieci. Wszystko wieńcza zabawy taneczne, na które schodzi się bardzo dużo ludzi – opowiada Piotr Baczewski, jedna z wielu osób przybywających na Wiejskie Kluby Tańca. On też uwiecznia te spotkania na fotografiach.

Bawią się do białego rana i dłużej! Kiedyś na wioskach w tym regionie, jak kawalerka chciała z dziewczynami potańczyć, to trzeba było spełnić co najmniej dwa warunki: zgodzić muzykanta i znaleźć odpowiednią izbę, albo dechy. O dziewczyny nie trzeba było się martwić, one też chciały z chłopakami potańczyć. A więc niewiele myśląc należało zrobić składkę, żeby muzykant chciał przyjść i coś dla gospodarzy izby przynieść, żeby wszystkiego na ich głowie nie zostawiać. Takich zabaw w tygodniu mogło być nawet cztery. - Dziś problemem jest to, że ci ludzie rzadko coś takiego organizowali sami. Gdy robiliśmy to my, jako przyjezdni z miasta to zabawy nie kończyły się nawet rano. Tym razem wszyscy ci, którzy mieszkają w miastach, w których trudno o dobrych muzykantów i dobre dechy, będą mieli okazję, za drobną opłatą na muzykantów, zajazdem pojawić się u źródła i sensu "kajockich wygibusów" – zachęca Barczewski.

Młodzi uczą się od starszych 

Na wszystkich zabawach prowadzony będzie bar, w którym kupić będzie można rozmaite frykasy przygotowane przez miejscowe gospodynie. Na miejscu za niewielką opłatą można też przenocować (podczas zabaw należy zgłaszać się do pań sprzedających jedzenie. Konieczna karimata i ciepły śpiwór.) Wpływy ze sprzedaży biletów (10 zł) oraz zyski, działającego podczas zabaw baru przeznaczone zostaną na opłacenie muzykantów oraz powołanie niezależnego od wszelkich dotacji funduszu Wiejskich Klubów Tańca. - Ciężar organizacji przerzucamy już teraz na miejscowych, na panie śpiewające w kapelach z kół gospodyń wiejskich. Biorą bardzo dużo na siebie, chcą to robić, coś się zaczyna ruszać. Polska muzyka jest powiązana z tańcem, bawimy się, wskrzeszamy tradycję. Ostatni wielcy muzycy folklorystycznie dzielą się wiedzą umiejętnościami z przyjezdnymi z całej Polski. Muzykanci są fantastyczni. Niestety mało jest uczniów i naśladowców wśród nich, na wsiach. Szkoda. Nie ma młodych skrzypków. Może się coś zmieni dzięki tym spotkaniom, które będą kontynuowane, może w nieco innej formie. Myślimy o tym – zapewnia Piotr Baczewski.

Program Wiejskich Klubów Tańca:

21.01 - sobota, godz. 17 – remiza w Nieznamierowicach. Zagra Kapela Józefa Porczka (harmonia trzyrzędowa, skrzypce i taraban);
22.01. - niedziela, godz. 16 – stara szkoła w Przystałowicach Małych. Zagra Kapela Jana Gacy (skrzypce) i Braci  Pankaczków (harmonia trzyrzędowa, taraban);

18.02 - sobota, godz. 17 – świetlica wiejska w Wygnanowie koło Przytyka. Zagrają Piotr Gaca (skrzypce), Mirosław Pająk (harmonia trzyrzędowa), Tadeusz Lipiec (harmonia trzyrzędowa), Jan Fokt (harmonia trzyrzędowa);

19.02 - niedziela, godz. 16 – remiza w Gałkach Rusinowskich. Zagra Kapela Jana Kmity (skrzypce) i Andrzeja Malika (harmonia trzyrzędowa);

21.02 - wtorek od godziny wieczornej (tylko do północy) – stara szkoła w Przystałowicach Małych. Kusoki, czyli Ostatnia Zabawa Karnawału, zagrają najlepsi muzykanci okolicy.

(raa)

Fot.: Piotr Baczewski