Konsultacje czy wstęp do kampanii wyborczej?

21 stycznia 2013
– To najważniejszy społeczny dokument dla miasta – zapewnia Sławomir Adamiec (PiS). – To początek kampanii do trzeciej kadencji? – pytają radni SLD. – Przerwa, bo nie wiem o co chodzi – zarządzia nie raz przewodniczący Dariusz Wójcik (PiS). Radni w bólach pracowali nad uchwałą o konsultacjach społecznych.

 

Uchwała przyjętaA chodziło o korekty kilku podpunktów projektu uchwały, jaką zgłosił prezydent. Podczas dzisiejszej sesji radni przede wszystkim proponowali, by konsultacje społeczne odbywały się na wniosek 500 mieszkańców, a nie jak chce prezydent - tysiąca. – Nie dążymy do tego, by konsultować każdą drobną rzecz – mówił Andrzej Kosztowniak. – To bardzo ważny dokument. Projekt uchwały nie był konsultowany nawet w komisjach, wymaga szczegółowego omówienia – zauważył Piotr Szprendałowicz niezależny), proponując by przyszłe wnioski o konsultacje opiniowali najpierw radni w komisjach. – Zgadzam się z propozycją radnego – dodał Jakub Kowalski (PiS). – Dlaczego dopiero teraz, po siedmiu latach prezydent proponuje taką uchwałę? Czy to początek kampanii wyborczej? Czy to początek propagandy? Ta uchwała jest sprzeczna z przepisami, dopracujmy ją w komisjach i uchwalmy po poprawkach na kolejnej sesji – proponował Jan Pszczoła (SLD). – Ja dostarczyłem projekt uchwały, ale to radni nad nim nie debatowali w komisjach – wytykał prezydent Andrzej Kosztowniak. – To moja wina – przyznał przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Wójcik, który dziś, jak sam stwierdził „nie był najlepszej formie”.

 

2Po kilku przerwach i sformułowaniu autopoprawek wniesionych przez prezydenta uchwała została przyjęta 24 głosami za, przy dwóch wstrzymujących się.

Jak mają wyglądać konsultacje społeczne?

Grupa mieszkańców (minimum tysiąc osób) zgłasza temat konsultacji. Wszyscy mszą wypełnić odpowiedni druk, na którym podają dane osobowe, adres i nr PESEL. Dokument trafia do komisji rady miejskiej. Ta opiniuje, a decyzję, czy konsultacje się odbędą czy nie, podejmuje sam prezydent. O finansowaniu konsultacji oraz czasie ich trwania, także decyduje szef magistratu.

 

– Szumnie się mówi o konsultacjach z mieszkańcami a pomija się radnych. Z nami uchwały nie konsultowano. Dla mnie sprawa jest jasna. To umożliwienie prowadzenia kampanii wyborczej, bo uchwała daje taką furtkę – komentuje Bohdan Karaś (SLD).

Bartek Olszewski