Kwestują na cmentarzu
31 października 2011
- Dzień dobry, zbieramy na ratowanie zabytków cmentarza – słyszymy co kilkanaście metrów w alejkach najstarszej radomskiej nekropoli przy ul. Limanowskiego. Pieniądze zbierają głównie uczniowie radomskich szkół. Jutro z puszkami będą kwestować Ewa Kopacz, prezydent miasta oraz wielu znanych radomian.
- Dziś pięknie się stawili uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów, średnich, a także studenci. Nie ma żadnych problemów. Ludzie wrzucają do puszek banknoty, monety. Każdy grosz jest istotny. Od sumy, jaką uzbieramy, zależy, ile nagrobków wyremontujemy przez najbliższy rok – mówi Janusz Wieczorek ze Społecznego Komitetu Ochrony Zabytkowego Cmentarza Rzymskokatolickiego. Sam również trzyma puszkę i od czasu do czasu potrząsa nią, dając wyraźny sygnał przechodzącym osobom. Odwiedzających cmentarz przy Limanowskiego w poniedziałkowe przedpołudnie jest wielu. Rozmawiają z kwestującymi, gratulują. – To piękny, szczytny cel. Jeśli nie my będziemy dbać o naszą historię, to kto? Od naszej postawy zależy przyszłość tego miejsca. Bardzo dobrze, że młodzi ludzie kwestują. Przy okazji uczą się historii - mówi Elżbieta Golka, wrzucając banknot o sporym nominale do żółtej puszki.
W głównej alejce cmentarza uczennice szkoły podstawowej nr 32 w Radomiu zbierają do puszki od godz. 10 rano. - Jest dobrze, miło, słoneczka nie ma, ale dajemy radę. Podchodzą do nas ludzie i wrzucają. Wiemy, że jest tu dużo zabytków sprzed wojny i trzeba o nie dbać. A żeby dbać, trzeba uzbierać na remont pieniążki i my w tym pomagamy – mówią Aleksandra, Wiktoria i Martyna. Kwestują przez dwie godziny w dzień wolny od szkoły. Również od czasu do czasu potrząsają swoją żółtą puszką.
Na terenie całego cmentarza kwestowało w poniedziałek ponad 100 osób, głównie uczniowie z 30 radomskich szkół. – Jutro też będzie młodzież. Dzwoniła do mnie pani minister Kopacz, również przyjedzie we wtorek zbierać pieniądze. Będzie prezydent Kosztowniak, aktorzy, dziennikarze, politycy, znani radomianie. Kwestujemy już 15 raz. Mamy nadzieję, że pobijemy zeszłoroczną sumę 50 tys. zł. Liczymy na ofiarodawców – mówi Jerzy Przyborowski, przewodniczący Komitetu. Z pieniędzy uzbieranych rok temu udało się odrestaurować dwa zabytkowe nagrobki, o czym pisaliśmy tu.
(raa)
Więcej informacji na stronie stowarzyszenia.




