Lasy zagrożone, pożarów coraz więcej
Jak podkreśla rzecznik RDPL w Radomiu Mariusz Turczyk, istnieje także duże zagrożenie przeniesienia się ognia z wypalanych łąk i nieużytków w głąb lasu. - Często zdarza się, że ogień pod wpływem porywów wiatru przenosi się na tereny leśne. Statystyki ruszyły w górę. Od początku marca nasze lasy płonęły już 14 razy. Na szczęście ogień szybko udało się zlokalizować i ugasić - informuje.
Powód jest banalny: kilka ciepłych i słonecznych dni sprawiło, że zalegająca na dnie lasu warstwa opadłych jesienią, suchych liści i igliwia zaczęła stanowić poważne zagrożenie pożarowe. Obecnie na terenie całej radomskiej dyrekcji występuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego a na tę trudną sytuację nakłada się plaga wypalania łąk i nieużytków.
- Aby szybko lokalizować źródła ognia i lepiej koordynować akcji gaśniczej rozpoczęły się dyżury w punktach alarmowo-dyspozycyjnych całej Dyrekcji. 43 wieże obserwacyjne pokrywają teren całej jednostki. Wsparciem są samoloty Dromader, stacjonujące na lotniskach w Piastowie i Masłowie. Leśnicy ściśle współpracują ze strażą pożarną. Prowadzona jest również kampania „Świadomi zagrożenia” mająca na celu zmniejszenie liczby pożarów w lasach - wyjaśnia Turczyk. I przypomina zasady bezpiecznego korzystania z lasu. - Nie rozpalamy ognisk poza miejscami wyznaczonymi i zabezpieczonymi przez leśników. Nie wjeżdżamy pojazdami silnikowymi do lasu (rozgrzany lub niesprawny układ wydechowy może być przyczyną pożaru). W przypadku zaobserwowania ognia w lesie, należy natychmiast powiadomić odpowiednie służby ratownicze (telefony alarmowe:112 lub 998) - apeluje.
(kat)




