Majowy weekend na drogach

6 maja 2013
32 wypadków, cztery ofiary śmiertelne, 44 rannych - to tragiczny bilans długiej majówki na drogach Mazowsza. Policjanci udaremnili dalszą jadę 229 nietrzeźwym kierowcom.


 
Zderzyło się sześć aut Jak już pisaliśmy, do najtragiczniejszego wypadku doszło 1 maja w Jedlance na krajowej "siódemce" - kierowca audi potrącił rowerzystę, który - jak wynika ze wstępnych ustaleń - wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W wyniku odniesionych obrażeń rowerzysta zginął na miejscu. - Z kolei 4 maja w Jasieńcu Soleckim, ok. godz. 21 kierowca bmw na prostym odcinku drogi, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn stracił panowanie nad autem i zjechał do przydrożnego rowu. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniósł pasażer bmw - mówi Alicja Śledziona, rzeczniczka KWP w Radomiu.

 

W ciągu długiego weekendu w Radomiu miało miejsce dziewięć wypadków, 11 osób zostało rannych, a jedna poniosła śmierć. Policjanci zatrzymali 19 nietrzeźwych kierowców.


Brawura i głupota 
Tak można określić zachowanie 30-letniego mężczyzny prowadzącego porsche, który w miniona sobotę na trasie Radom - Kielce wyprzedzał nie dość, że na skrzyżowaniu, to jeszcze na podwójnej linii ciągłej. Daleko nie zajechał, bo samochód, który wyprzedzał okazał się policyjnym radiowozem. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego dostał 26 punktów karnych i mandat w wysokości 700 zł.
 
Natomiast w niedzielę po godz. 16 na drodze krajowej nr 12 w Klwatce doszło do kolizji sześciu aut. - Audi zatrzymało się chcąc skręcić na teren prywatnej posesji, a za nim zatrzymały się inne samochody. Natomiast ford nie zachował należytej ostrożności i uderzył w tył pojazdu poprzedzającego, a ten w kolejne, m.in. opla, forda i hondę. Na szczęście nikomu nic się nie stało - informuje Justyna Leszczyńska z radomskiej policji.

 

(kat)