Miasto kontra powiat. Jednak pójdą do sądu?
Miasto nie podpisało umowy ze starostwem powiatowym na utrzymanie Powiatowego Urzędu Pracy. Mimo to pieniądze na ten cel przekazuje. - W jaki sposób i na jakiej podstawie "przynoszą" wam te pieniądze? - zapytaliśmy rzecznika starosty radomskiego. - Ano właśnie, jest to ciekawe na jakiej podstawie nam płacą ... Płacą przelewem, nie przynoszą w worku. Czy mają tytuł, legitymację, by przekazywać pieniądze podatników? Nasza skarbniczka twierdzi, że „niby nie, ale tak” - odpowiada Marek Oleszczuk.
Przypomnijmy, trwa spór o finansowanie radomskiego pośredniaka. - Za styczeń miasto przekazało pierwszą ratę: 450 tys. zł a prosiliśmy o 612 tys. zł, co jasno wynika z podziału. Za luty również otrzymaliśmy mniej. Wg naszych bardzo rzetelnych wyliczeń powinniśmy dostać 545 tys zł., i o tyle prosiliśmy, a otrzymaliśmy 450 tys. zł - wylicza Oleszczuk. Dlatego - informuje - starostwo wdrożyło tryb administracyjny poprzez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. - Sprawa zakończy się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Nasi prawnicy uznali, że taka droga będzie bardziej skuteczna – wyjaśnia Marek Oleszczuk.
Po konsultacji ze skarbnikiem miasta, biuro prasowe magistratu komentuje: - Mamy zarezerwowane w budżecie środki na finansowanie Powiatowego Urzędu Pracy. Co miesiąc przekazujemy 1/12 kwoty z 5 mln 400 tys zł. Wykazaliśmy wobec starostwa dobrą wolę i przedstawiliśmy dwa warianty umowy. Wywiązujemy się z niej – zapewnia Ryszarda Kitowska z biura.
(raa)




