Na liczniku miał 170 km na godzinę! Nie uciekł
- Wczoraj przed południem motocyklista z radomskiej drogówki kontrolował
prędkość z jaką poruszają się pojazdy w Mleczkowie. Zauważył audi A5,
które jedzie z prędkością blisko 170 km na godz. w miejscu, gdzie jest
ograniczenie do 50 km na godz. Policjant chciał zatrzymać auto do
kontroli, ale kierowca audi zignorował polecenia funkcjonariusza,
przyspieszył i zaczął uciekać. Policyjny motocyklista natychmiast ruszył
za nim w pościg, ale kierowca nie reagował na jego sygnały. Uciekał
przez kilka miejscowości stwarzając zagrożenie dla innych uczestników
ruchu drogowego. W Radomiu zniknął z pola widzenia policjanta i pewnie
myślał, że udało mu się uniknąć odpowiedzialności. Nic bardziej mylnego:
policjant nie odpuścił i rozpoczął ustalanie właściciela i kierowcy
tego samochodu. Po kilku godzinach funkcjonariusz dotarł do miejsca
zamieszkania młodego kierowcy. Jak się okazało to 23-letni mieszkaniec
Radomia, który nie był w stanie ukryć zaskoczenia z tej wizyty.
Tłumaczył, że ma już na swoim koncie 12 punktów karnych i dlatego nie
zatrzymał się do ,bo obawiał się, że straci prawo jazdy, a nie może
sobie na to pozwolić - relacjonuje Justyna Leszczyńska z KMP w Radomiu.
23-latek stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości i niestosowanie się do poleceń policjanta. Odpowie teraz przed sądem.
(kat)




