Najmłodsi chorują najciężej

Wczoraj oddział pediatryczny Radomskiego Szpitala Specjalistycznego miał ostry dyżur. - Zapełniły się wszystkie łóżka na odcinku dla dzieci młodszych i miejsca przygotowane dla starszych, które akurat mieliśmy, bo w tej grupie wiekowej zachorowań jest znacznie mniej. Dwoje odesłaliśmy do szpitala w Nowym Mieście – relacjonuje ordynator oddziału Lila Pisarek.
Jak podkreśla dr Pisarek personel stara się maksymalnie skrócić czas hospitalizacji, ale leczenie zainfekowanych niemowląt i tak trwa od ośmiu do dziesięciu dni. - Starsza osoba ma zawsze lżejsze objawy, natomiast u niemowląt wirus atakuje dolne drogi oddechowe i dochodzi do zapalenia oskrzeli a nawet płuc – wyjaśnia. Lekarka apeluje: - Starajmy się odizolować małe dzieci od starszych, a nawet ograniczyć zwykłe czułości, przytulania. Zwłaszcza wtedy, gdy dorosły albo starsze rodzeństwo ma katar, drapanie w gardle albo lekki stan podgorączkowy.
Dr Pisarek przypomina jak rozpoznać pierwsze objawy choroby, która u niemowląt ma często ciężki przebieg. - Występuje duszący kaszel, pojawiają się trudności w oddychaniu, czasem jest też gorączka. Jeśli maluch jest karmiony piersią, męczy się przy ssaniu, narastają duszności, zmienia się też kolor skóry – wylicza lekarka.
Jak zapobiegać? - Poza izolowaniem skuteczne są stare, znane sposoby – mówi dr Pisarek. - Przede wszystkim nie przegrzewać dzieci, nawet je werandować, wietrzyć mieszkanie. Podawać witaminę C – radzi.
Jutro pediatria w szpitalu przy ul. Tochtermana znów pełni ostry dyżur. Lekarze ponownie spodziewają się większej liczby chorych dzieci.
(bdb)




