Odcienie Bogusza w „Elektrowni”

25 stycznia 2009
- Sztuka była dla niego wszystkim: celem, treścią życia i najważniejszym zadaniem - mówiła o Marianie Boguszu Bożena Kowalska, kurator wystawy podczas wernisażu prac artysty w "Elektrowni". Wystawa otrzymała ciekawą aranżację


Marian Bogusz nie został zapomniany, ale trzeba go z dumą i wdzięcznością przypominać – dodała Kowalska, która jest także krytykiem sztuki.

Dzieła Bogusza (1920 – 1980) "Elektrownia" wypożyczyła z Pleszewa, rodzinnego miasta artysty, w którym część Muzeum Regionalnego poświęcona jest jego twórczości. Blisko 70 obrazów i 120 rysunków zgromadził po śmierci malarza dyrektor muzeum Jerzy Szpunt.

- Pomogła mi w tym żona artysty – przypomniał dyr. Szpunt. – Marian Bogusz urodził się w Pleszewie i wspólnie uznaliśmy, że u nas powinna znaleźć się część kolekcji jego dzieł.

Marian Bogusz to jedna z najważniejszych postaci powojennego życia artystycznego w Polsce, zarówno jeśli chodzi o twórczość, jak i działalność osoby, która inspirowała wiele ważnych przedsięwzięć środowiskowych i ogólnopolskich o różnorodnym, zwykle awangardowym, charakterze. - Nikt nie zrobił więcej niż on dla poszukującej sztuki polskiej lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Lubił ryzyko i bezinteresownie walczył całe swoje życie o sztukę niekonwencjonalną, odkrywczą i wysokiego lotu – mówiła Bożena Kowalska.

Wystawa malarstwa i rysunku Mariana Bogusza w "Elektrowni" otrzymała specjalną, ciekawą aranżację. Prace zostały zamontowane na dodatkowych ścianach i podestach, co daje bardzo ciekawy efekt. Poza kolorystycznymi kompozycjami znajdziemy też rysunki wykonane na blasze aluminiowej. Linie i płaszczyzny barw są w nich znacznie bardziej oszczędne a obserwowana przestrzeń zależy od padającego na nią światła i od ruchu patrzącego.

Niektóre z prac Bogusza posiadają charakterystyczną strukturę reliefową pozwalającą na uzyskanie dodatkowych efektów; powoduje je światło ślizgające się po nierównej powierzchni obrazu. Tak jest np. w obrazie „Epitafium dla stolarza Bolesława” z 1966r.

Równie interesująco zaaranżowano też przestrzeń dwóch sal na piętrze. Obrazy takie jak: "Prześwit”, ”Prześwity” „Prześwity II „Konstrukcja”, czy „Znaki” budzą podziw idealnie dobraną kolorystyką i umiejętnością wydobywania z plamy barwnej licznych odcieni oraz geometryczną precyzją.

Wystawa czynna będzie do 29 marca. Oglądać ją można od poniedziałku do piątku od godz. 10 do 18.

(bdb)

Zobacz też: Marian Bogusz w "Elektrowni"