Oslo będzie najprawdopodobniej pierwszym tzw. kierunkiem pracowniczym z lotniska w Radomiu. Na razie nie wiadomo od kiedy

20 października 2026

Połączenie lotniska na Sadkowie ze stolicą Norwegii coraz bardziej realne. Polskie Porty Lotnicze otwarły koperty (a właściwie jedną) w postępowaniu na „realizacja usług marketingowych zmierzających do promocji i stymulacji pasażerskiego ruchu lotniczego na trasie Lotnisko Warszawa-Radom – Oslo. Wpłynęła tylko jedna oferta od Wizz Aira.

 

Z Wizz Airem do Oslo? (fot. PPL)

 

Węgierski przewoźnik zaproponował za wykonywanie usługi 5 mln 289 tys. zł, równo tyle, ile PPL się spodziewał. 

- Cieszymy się, że nasza propozycja spotkała się z zainteresowaniem przewoźnika. Wynik tego przetargu bardzo przybliża nas do uruchomienia tak wyczekiwanej trasy do Norwegii - powiedział dla profilu Lotnisko RDO Radom Piotr Rudzki, rzecznik PPL.

Jednak należy pamiętać, że otwarcie ofert i zgodność kwoty z budżetem nie oznaczają jeszcze formalnego rozstrzygnięcia postępowania, ani automatycznego uruchomienia połączenia. Poza procedurą, która przewidują przepisy o postępowaniu ofertowym (w tym weryfikacja oferty) PPL musi zaakceptować ofertę i zawrzeć umowę z przewoźnikiem. 

Jak podkreśla profil  Lotniska RDO Radom, do sfinalizowania transakcji potrzebne są jeszcze: oficjalne potwierdzenie nowego połączenia, wskazanie lotniska w rejonie Oslo, data inauguracji,częstotliwość i dni operacji, godziny lotów, uruchomienie sprzedaży biletów.

"Dopiero pojawienie się połączenia w systemie rezerwacyjnym przewoźnika będzie jednoznacznym potwierdzeniem jego operacyjnego uruchomienia" - czytamy na profilu.

Do Amsterdamu i Londynu?

O kierunkach rozwoju  lotniska w Radomiu mówił także w wywiadzie dla Rynku Lotniczego, członek zarządu PPL Marcin Danił. - Przede wszystkim jest to port regionalny, który obsługuje - wiadomo - miasto Radom, region, tę część Mazowsza, kawałek Świętokrzyskiego i Warszawy od strony południowej i oferta, którą tam przygotowujemy jest dokładnie z tym skorelowana. Czyli mamy ruch głównie czarterowy i dzisiaj można powiedzieć, że to jest lotnisko czarterowe, ale też dążymy do tego, żeby mogło być onoe lotniskiem całorocznym. A więc chcielibyśmy dodać połączenia całoroczne, połączenia, gdzie mamy duże skupiska Polonii. Czyli mówimy o tak zwanych połączeniach - my je nazywamy branży - robotniczych albo pracowniczych. Londyn, Oslo, Amsterdam, gdzieś z tego katalogu chcielibyśmy wprowadzić nowe połączenia.

Marcin Danił zaznacza, że drugi segment, który PPL rozwija są kierunki całoroczne. - Chcielibyśmy również zaoferować naszym klientom całoroczne połączenia do Egiptu. Dodać, bo dzisiaj już mamy, ale tylko w sezonie; może uda też się dodać Turcję i jakiś  kierunek bardziej taki premium. Dzisiaj mamy raz w tygodniu Madagaskar - przypomina przedstawiciel PPL.

Bożena Dobrzyńska

Tags
Reklama