Pieniądze są, hali nie będzie?
Dotacja będzie podzielona: milion z resortu ma trafić jeszcze w bieżącym roku, 5 mln w roku przyszłym i ostatnie 9 mln w 2015. - Tego typu obiekty ministerstwo finansowało dotacjami w latach ubiegłych; były to hale w Lubinie i Szczecinie. Ich dofinansowanie również wyniosło 15 mln zł - mówi Katarzyna Kochaniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Ale to nie zadawala prezydenta Andrzeja Kosztowniaka. Na swoim blogu pisze: "Przy gwarantowanym dofinansowaniu 15 mln. zł hala w Radomiu nie będzie budowana, co również nie raz już było podkreślane. Jeżeli okaże się, że nas oszukano, to rodzi się pytanie – czy można wierzyć na słowo politykom Platformy Obywatelskiej?"
Przypomnijmy, przez dwa lata władze miasta otrzymywały ustne zapewnienia z Ministerstwa Sportu i od przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, że obiekt przy ul. Struga dostanie dofinansowanie w wysokości 50 proc. kosztów budowy, czyli 40 mln z resortu, a kolejne 10 mln zł od marszałka województwa. Resztę zapewnia magistrat, który już wydał blisko 3 mln. zł na dokumentację, projekt i uprzątnięcie terenu. – "TO NIE JEST TO NA CO SIĘ UMAWIALIŚMY. Nie ma mowy o tym, żebyśmy weszli w budowę hali za 80 mln zł w takiej sytuacji. Czuję się oszukany. Wydaliśmy duże pieniądze żeby wywiązać się z umowy" - pisze na blogu Andrzej Kosztowniak.
Jutro w radomskiej PO konferencja prasowa poświęcona hali przy ul. Struga.
(raa)




