Pikieta rolników ze szczawiem
Manifestacja zorganizowana przez NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych Ziemia Radomska rozpoczęła się od odśpiewania "Bogurodzicy". Przy ul. Zbrowskiego powiewały flagi Solidarności, paliły się koksowniki. - Żeby się ogrzać, bo chłodno - usprawiedliwiali się uczestnicy. Słychać było trąbienie syreny, gwizdki. - "Słup" podstawiony idzie albo przyjeżdża na rowerze i kupuje ziemie dla obcokrajowca! Tak się dzieje na zachodnich ziemiach Polski! Sprzeciwiamy się temu! - tłumaczył Tomasz Świtka z rolniczej Solidarności. Mówiąc dalej (tym razem nie przez szczekaczkę a poprzez profesjonalny zestaw nagłośnieniowy) dodał: - W całym kraju pikietujemy solidaryzując się z rolnikami ziem zachodnich. Rolnicy chcieliby mieć ziemię na własność. Tymczasem wydzierżawia się ją, a potem podnosi się czynsz nawet o 800 procent! My nie mamy pieniążków. Nie mamy wsparcia banków, agencji, rządu. Dziś Solidarność rolnicza nawet nie ma własnej siedziby. Rząd zajmuje się tematami zastępczymi, Palikotem, Kwaśniewskim, związkami partnerskimi a przemilcza sprawy dla nas ważne. Dzieci rodzi się więcej za granicą niż w Polsce. Tak to wychodzi! Moja mowa może być różnie potraktowana: jako mowa nienawiści, a nawet mogą mnie ukarać, bo tak prawo może być przegłosowane - twierdził Tomasz Świtka.
Na pikietę przyszli radni Jan Rejczak i Marek Szary, obaj z PiS. O zabranie głosu poproszono posła Dariusza Bąka (PiS). - Władza 30 lat temu lekceważyła ludzi, dziś mamy do czynienia z podobnymi zjawiskami. Ten rząd niszczy kraj! Upadają gospodarstwa, lawinowo rośnie bezrobocie. Ta władza wyznaje hasło Lenina: "Raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy". Na zachodzie było dużo PGR-ów. Dziś jakieś podstawione osoby kupują ziemie na rzecz obcokrajowców. Rząd nie reaguje! A rolnicy chcą poszerzać swoje gospodarstwa i nie mogą! Doszło do sytuacji takiej, że Polska importuje żywiec wieprzowy, mówią, że i z Chin przyjeżdża wieprzowina! No nie wstyd to jest? - pytał gestykulując. Przekonywał, że rolnicy bronili i bronią Polski przed wyprzedażą. - Pani Ewa Kopacz jest drugą osobą w państwie. Ta pani rządzi krajem! Dlatego tu apelujemy, by zaniechano złych praktyk i niszczenia Polski - wyjaśniał.
- Obcokrajowcy mają po 5 tys. hektarów. Polska ma ok 15 mln hektarów ziemi ornej, a w tej chwili ok. pięć jest sprzedanych nie wiadomo komu - obcemu kapitałowi! To jakby kilka powiatów było poza Polską! - wyliczał Tomasz Świtka.
Do zebranych przemawiał także szef radomskiej Solidarności. - Ziemia to wasze podstawowe miejsce pracy. Waszym zadaniem jest produkować towar, żywność. Mamy nadzieję, że pani marszałek z własnej inicjatywy wniesie pod obrady Sejmu ustawę, która by zabraniała sprzedaży obcokrajowcom naszej polskiej ziemi. Nie oczekujemy dużo - mówił Zdzisław Maszkiewicz.
Delegacja zostawiła w biurze Marszałek Ewy Kopacz petycję. Dokument rolnicy zostawili wraz z koszyczkiem, w którym było kilka produktów. - Słoiczek ze szczawiem jest dla posła Niesiołowskiego - mówili rolnicy.
Bartek Olszewski




