PO gromi projekt budżetu na 2013 rok

13 grudnia 2012
- Będziemy głosować przeciwko temu budżetowi – zapowiadaja radni Platformy Obywatelskiej i totalnie krytykują projekt najważniejszego finansowego dokumentu miasta. W poniedziałek sesja budżetowa.

 

Radni PO krytykują projekt budżetu Radni PO mówią wprost o niedosycie, o pracach w komisjach, które „były bardzo pozorne”. - Ponieważ przy propozycjach zmian, które zgłaszaliśmy, skarbnik miasta mówił, że burzą „porządek formalny”, będziemy głosować przeciwko temu budżetowi! Nie jest to nasz budżet, nie możemy się z nim utożsamiać. Nie mieliśmy możliwości wpływania na jakiekolwiek, nawet najdrobniejsze zmiany – mówił na konferencji prasowej szef klubu radnych PO Waldemar Kordziński. Radni Platformy podkreślają, iż „nie muszą wprowadzać żadnej dyscypliny.” - Nasze decyzje zapadły jednogłośnie i jednomyślnie i nie mamy żadnych dylematów – dodaje Kordziński.

 

Propozycje "na zaczepkę"
Platforma ma zastrzeżenia do projektowanych wydatków na transport lokalny, promocję, inwestycje, oświatę i kulturę. Te związane z wydatkami na infrastrukturę to „jedynie dokończenie już rozpoczętych budów jak np. obwodnicy południowej, Mieszka I.” Reszta, zdaniem radnych PO, to kwoty na tzw. zaczepkę. – Czyli inwestycje będą realizowane, jeśli znajdą się zewnętrzne pieniądze. A już wiemy, ze dodatkowe 30 mln zł przekaże marszałek na obwodnicą południową. Miastu zaś brakuje pieniędzy na inwestycje w innych częściach Radomia. Nie ma mowy o wydatkach na budowę mieszkań socjalnych. Gmina na ten cel chce przeznaczyć tylko tysiąc złotych i liczy na środki zewnętrzne! Wydatki na MPK po przekształceniu w podmiot wewnętrzny będą wyższe o ponad 10 mln zł. Nie mamy żadnych informacji o restrukturyzacji tej spółki. Nie znamy audytu – Kordziński podaje długą listę zastrzeżeń.

 

Prezydent się promuje...

Kolejne zarzuty to: zbyt mało - ok. 1 mln 300 tys zł - na Port Lotniczy. - To jedynie zapis księgowy. Wiemy, ze takich pieniędzy Port nie dostanie. 185 tys zł. jest na konkursy architektoniczne. Ale na co, skoro nie ma nowych inwestycji? Na promocję zapisano ponad 2 mln 240 tys. zł. Będzie Air Show i trzeba będzie imprezę nagłośnić - zaznacza Kordziński. Uważa, że do tej pory miasto promowało samego prezydenta, a nie miejskie wydarzenia. - 345 tys. na zakup gadżetów reklamowych! Przy budżecie „ciętym do kości” nie powinno być takich wydatków! Na Radomski Informator Kulturalny przeznaczono ponad 120 tys zł. Ta publikacja też ma na celu promowanie prezydenta a nie imprez – uzupełnia książkę skarg Jerzy Zawodnik. Pyta, jak można zapisać na przebudowę oddziału wewnętrznego w szpitalu 2,8 mln zł, ale nie zarezerwować pieniędzy na wyposażenie, przez co będzie stał pusty aż do przyszłego roku. -  Czyli roku wyborczego, kiedy władza będzie się chciała chwalić – uważa Zawodnik.

 

Prezydent przyrzekł... 

A co z halami sportowymi? – Budowę kortów tenisowych przy zalewie na Borkach prezydent tak nagłaśniał! Tymczasem na jej budowę miasto chce przeznaczyć tysiąc złotych! Prezydent przyrzekł, że budowa zostanie rozpoczęta. Od ministra sportu dostał pieniądze i co? Wykorzystał całość (6 mln zł.) na budowę stadionu przy Narutowicza. A co z halą przy ul. Struga? – pyta Wiesław Wędzonka.

Radni PO twierdzą również, że zadłużenie miasta wzrośnie do ponad 400 mln zł kolejne 40 mln to deficyt, 70 spłatę kredytów. - Przeliczając na jednego mieszkańca wychodzi, że każdy z nas winny jest ok. 1, 5 tys. zł. A kwota ta z każdym dniem rośnie – podkreśla Jerzy Zawodnik.

Bartek Olszewski