PO i gaz
Pprzypomnijmy: w piątek parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości na konferencji prasowej (pisaliśmy tutaj) mówią dziennikarzom o złej sytuacji w PGNiG i podległej jej Mazowieckiej Spółce Gazownictwa oraz Zakładzie Gazowniczym w Radomiu. Poseł Marek Suski obawia się zwolnień w związku z zapowiadanymi tam przekształceniami. – To permanentne wyprowadzanie miejsc pracy z regionu radomskiego do stolicy – uważają parlamentarzyści PiS i mówią o "degradacji miasta przez PO".
Dla polityków Platformy Obywatelskiej „piątkowe występy PiS” są „pełne hipokryzji” i „zmusiły PO do odpowiedzi”. – Po raz kolejny radomski PiS kreuje sztuczne problemy. Zapewne dlatego, że realnych nie potrafi rozwiązać od wielu lat. PiS w Radomiu znalazł bardzo nieprzyzwoity sposób na uprawianie polityki. Straszą ludzi, wykorzystują lęki o to, co będzie jutro w mieście, gdzie bezrobocie jest wysokie – uważa Mateusz Tyczyński z zespolu medialnego PO. Przekształcenia w PGNiG określane są przez Tyczyńskiego „zmianami technicznymi wewnątrz spółki”. – Spółki mają pełne prawo, aby strukturę organizacyjną zmieniać w sposób, który uznają za właściwy. W odróżnieniu od polityków PiS, my nie mówimy, co „nam się wydaje”. My bazujemy na informacjach od pani prezes PGNiG – twierdzi Tyczyński.
PO spotkaniu z panią prezes…
Poseł Radosław Witkowski wtóruje: - Posłowie PiS najnormalniej w świecie nastraszyli mieszkańców Radomia, ze jakiś kolejny zakład pracy zostanie zlikwidowany i uciekną miejsca pracy. Ja zadzwoniłem do prezes Grażyny Oliwy-Piotrowskiej (prezes PGNiG - przyp. red.) i umówiłem się na spotkanie w piątek. Poznamy sytuację radomskiego zakładu. Opierając się na komunikatach rzeczników prasowych wywnioskować można jedno - zmiany organizacyjne nastąpią. Rzecznicy zapewniają, że nie będzie żadnych redukcji miejsc pracy. My chcemy mieć pewność, że te miejsca pracy pozostaną w Radomiu. W poniedziałek przekażę pełen komunikat, po spotkaniu z panią prezes. Poseł ma „przeświadczenie”, że politycy PiS mają na celu ochronę miejsc pracy, ale prezesów czy przedstawiciel rad nadzorczych spółek gazowniczych oraz związków zawodowych. – Gdy z sześciu spółek zrobimy jedną, to kadra menadżerska na pewno się zawęzi. Powiem otwarcie: nas nie interesują losy kadry menadżerskiej! Nas interesuje, by gaz był jak najtańszy. Interesuje nas to, żeby ludzie, którzy pracują w Radomiu w dalszym ciągu mogli wykonywać swoją pracę – dodaje poseł Witkowski i apluje, by radomski PiS zajła sie realnymi problemami, jak choćby ceną śmieci w mieście ustaloną na wysokim poziomie. - Poseł Suski mówiąc o degradacji Radomia podsumował 7-letnią kadencję prezydenta Kosztowniaka – uważa poseł.
- Mamy indolencyjną politykę przyciągania inwestorów do Radomia. Mamy ich jak na lekarstwo. To próżnia, a Radom jest atrakcyjnym dużym miastem z zapleczem technicznym i uczelniami. Politycy PiS powinni się przyjrzeć co robią ich koledzy: prezydent, przewodniczący rady i radni PiS-u. Prywatne przedsiębiorstwa wyprowadzały się z Radomia! Pytanie dlaczego?! Rezygnują z działalności tutaj– poseł Witkowski zachęca posła Suskiego do kontroli działań magistratu. – Czas by rządzący Radomiem przestali szukać winnych dookoła i spojrzeli w lustro. Mamy teraz festiwal hipokryzji, kreowanie sztucznych problemów. To zapewne ma przykryć brak realnych działań dla rozwoju miasta – dodaje Mateusz Tyczyński.
Bartek Olszewski




