Pobili policjanta na Ustroniu

30 września 2008
Nie był na służbie, chciał powstrzymać dwóch łobuzów niszczących samochody. Został przez nich dotkliwie pobity i trafił do szpitala.


Przykry incydent miał miejsce wczoraj około siedemnastej na ul. Gagarina. Do wchodzącego do mieszkania, będącego na zwolnieniu lekarskim dzielnicowego z drugiego komisariatu podbiegł pracownik firmy ocieplającej blok z prośbą o pomoc. - Powiedział mu, że jakiś młody mężczyzna zaczął wyrywać lusterko w samochodzie ekipy remontowej. Dzielnicowy wybiegł przed blok i obok auta zobaczył młodzieńca, który szarpał się z lusterkiem - relacjonuje rzecznik radomskiej policji Rafał Jeżak.

Dzielnicowy interweniował. Na widok policyjnej legitymacji i prośby o spokojne zachowanie młody człowiek wpadł w szał rzucając się na policjanta. - Zaczęła się szarpanina. Gdy dzielnicowy przytrzymywał mężczyznę leżącego już na ziemi i chciał zadzwonić na policję, inny mężczyzna zaczął go bić i kopać po głowie. Nieznajomy wyrwał mu także telefon - informuje Jeżak.

Dzielnicowy jednak nie poddawał się. - Pod gradem ciosów funkcjonariusz nie wypuścił trzymanego mężczyzny. Drugiego ze sprawców zatrzymali robotnicy, którym policjant przyszedł z pomocą. Chuligani mają 19 i 24 lata, byli pod wpływem alkoholu. Trafili do policyjnego aresztu, funkcjonariusza przewieziono na badania do szpitala, opuścił go po i ich przeprowadzeniu - dodaje rzecznik.

Wg informacji naszego czytelnika jeden z napastników jest dobrze znany policji. - To już trzeci raz, kiedy pobił policjanta, ale za każdym razem jakoś udaje mu się za to nie odpowiadać. Dobrze, że tym razem pomagał go ująć dzielnicowy, inaczej mieszkańcy chyba by go zlinczowali - twierdzi mieszkaniec Ustronia.

(gmar)

 

Reklama