Podmiejskie tam, gdzie dotąd

31 lipca 2009
"Literówki" będą kończyć jazdę tam, gdzie dotychczas. MZDiK zrezygnował z ulokowania końcowych przystanków linii podmiejskich na Plantach. Tu miał być końcowy podmiejskich

"Literówki" miały zatrzymywać się od jutra w pobliżu kamienic pod numerem 5 przy ul. Planty i numerem 4 przy ul. Broni. - Wczoraj spotkaliśmy się z mieszkańcami tych budynków i po tych rozmowach prezydent podjął ostateczną decyzję, że rezygnujemy z tego pomysłu - wyjaśnia zastępca dyrektora MZDiK Kamil Tkaczyk.

Tym samym zwyciężyły argumenty mieszkańców, którzy nie chcieli autobusów pod swoimi oknami, ruchu, hałasu, spalin. - Zastanawiamy się nad innymi lokalizacjami, ale na zrazie za wcześnie o nich mówić. Nie chcemy ich także ujawniać, by nie narazić się na zarzut, że wcześniej nie przeprowadziliśmy społecznych konsultacji - tłumaczy Tkaczyk. Jego zdaniem stworzenie końcowego przystanku dla linii podmiejskich akurat w rejonie dworca ma uzasadnienie. - Tutaj krzyżują się drogi pasażerów kolei i PKS, busów, prywatnych, regionalnych przewoźników, przelotowych. Pojazdy te zatrzymują się zarówno pod samym dworcem jak i pod hotelem Glas. To trzeba wziąć pod uwagę - twierdzi.

Jednak - jak się okazało - ta koncepcja będzie trudna do zrealizowania. - Nie możemy ulokować przystanku na samym placu dworcowym, bo tam i tak jest ciasno, a poza tym ma być on przebudowywany - podkreśla dyr. Tkaczyk.

Czy to znaczy, że miasto zarzuciło już plan przeniesienia wszystkich linii podmiejskich na ul. Wernera? - Tam również część powierzchni, która byłaby potrzebna zajmuje parking, część handlujący, a teren jest własnością spółki Korej. zastanawiamy się jednak i nad takim rozwiązaniem. Rozmawiamy ze spółką - dodaje Kamil Tkaczyk.

(bdb)