Poseł Ryfiński broni działek

15 kwietnia 2013
- Jeśli przejdzie ten projekt to wyjdziemy na ulicę Warszawy! - zapowiadają działkowcy z Radomia, którzy nie chcą zmian w ustawie o ogrodach autorstwa PO. - To "piękny kąsek" dla władz gminy - mówi poseł Armand Ryfiński.


Armand Ryfiński i Zygmunt KacprzakDziałkowcy mówią wprost, że skutki ustawy PO "będą  opłakane", bo dotychczasowym użytkownikom zostaną "odebrane prawa do gruntu i własności majątku na działce. Nastąpi komunalizacja lub nacjonalizacja prywatnej własności na działkach. Zostanie zlikwidowany Polski Związek Działkowców. Ich majątek przejmą gminy".

 

  - Na działkach ludzie dzięki swojej pracy mogą spędzić wolny czas, mają cel swojego życia. Zostaliśmy po części okradzeni z emerytur, podniesiono podatki, koszty pracy rosną, rośnie bezrobocie, jest stagnacja na rynku pracy. Samorządy są ogromnie zadłużone. To teraz Platforma Obywatelska wpadła na genialny pomysł, by te wszystkie długi zniwelować, okradając działkowców - uważa poseł Armand Ryfiński.

 

Skok na kasę

Działkowcy przeliczyli koszty utrzymania działki po wejściu w życie autorstwa PO. Koszty wzrosną ponad czterokrotnie, czyli do ok. 600 zł rocznie. - Starszych osób nie będzie na to stać. Więc gminy przejmą majątek. Jesteśmy tym oburzeni - mówi prezes radomskich działkowców Zygmunt Kacprzak.

 

W Radomiu jest 9 ogrodów, które zajmują 380 ha. - Są warte miliardy zł. Dla Radomia to są nieprawdopodobne pieniądze! To skok na kasę tak, by samorząd miał pieniądze na propagandę! Niech nie okradają ludzi, niech zadbają o inwestorów, niech odchudzają administrację. Obojętnie czy rządzi PiS czy PO, to musimy się trzymać za portfel - przekonuje Armand Ryfiński.

 

Działkowcy napisali swój własny projekt ustawy o działkach, W Radomiu podpisało się pod nim ponad 10 tys. osób. - To rodziny i sympatycy. Tu zebraliśmy najwięcej głosów w całym województwie. To armia ludzi. Będziemy się bronić. Będziemy walczyć - zapowiada Kacprzak. Przyznaje, że jego środowisko boi się ustawy Platformy Obywatelskiej. - Naszym zdaniem, tu chodzi o zlikwidowanie ruchu działkowego w Polsce. Przekazanie ogrodów gminom. Gminy mają długi, a kiedy przejmą tereny, to załatają dziurę budżetową sprzedażą działek - tłumaczy prezes Kacprzak. -  W Radomiu nie rządzi PO, ale jest ciche przyzwolenie na zmiany, bo wpadnie "piękny kąsek", a władze Radomia winę zwalą na PO - dodaje poseł Ryfiński.  

 

(raa)