Prezes miejskiej spółki pozywa miejskiego radnego

18 grudnia 2008
Prezes Rewitalizacji pozywa Jakuba Kluzińskiego (Kocham Radom) do sądu. Zarzuca mu pomówienie miejskiej spółki poprzez podawanie nieprawdziwych informacji, zdradę jej tajemnic oraz przekroczenie uprawnień radnego. J. Kluziński i mec. B. Szlanta

Dziś miała odbyć się w radomskim Sądzie Rejonowym pierwsza rozprawa z prywatnego oskarżenia prezesa Rewitalizacji Mariusza Mroza. Jednak ani on, ani jego pełnomocnik nie stawili się w sadzie, dlatego ten odroczył termin rozprawy do końca stycznia przyszłego roku. Sąd wyłączył jawność rozprawy i zabronił dziennikarzom jej nagrywania i filmowania.

Jakub Kluziński uznaje wniesienie przeciwko niemu sprawy do sądu jako: "próbę złamania konstytucyjnej wolności, jakim jest prawo do informowania o sprawach życia publicznego, gdzie w grę wchodzi interes publiczny i publiczne pieniądze". Taka ocenę Kluziński przedstawił dziennikarzom w swoim oświadczeniu, które złożył po zakończeniu dzisiejszej sprawy w sądzie. Wysuwane pod jego adresem zarzuty uznaje jako absurdalne i całkowicie je odrzuca. - Rewitalizacja jest spółka miejską, czyli nas wszystkich. Corocznie jest dokapitalizowywana poprzez wnoszenie do niej nieruchomości gminnych i pieniędzy z budżetu Radomia - przekonuje. Uważa, że oskarżenie go nie jest przypadkowe. - To próba zamknięcia mi ust, zastraszenia. Może udało mi się nadepnąć komuś na odcisk, odkryć albo zbliżyć się do odkrycia niewygodnych faktów? - pyta radny. Kluziński: To próba zamknięcia mi ust

Kluziński przypomina, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przeciwko niemu, o co wnosił prezes Mariusz Mróz. - Stąd to prywatne oskarżenie - twierdzi.

Opiera się ono - jak wyjaśnia Kluziński - na publikacjach na jego blogu oraz w lokalnych mediach. Kluziński przedstawiał tam odpowiedzi na swoje interpelacje, jakie uzyskiwał od władz miasta w sprawie Rewitalizacji. - Ujawniłem tam, że od roku, kiedy pan Mróz jest prezesem w spółce dziieje sie niedobrze. Znacznie wzrosło zatrudnienie, za urządzenie nowej siedziby zapłacono 100 tys. zł, a kamienicę przy ul. Rynek 7 sprzedano bez przetargu - wylicza Kluziński. Jego zdaniem fakt, że Rewitalizacja jest spółka prawa handlowego nie oznacza, że informacje na temat jej funkcjonowania powinny zostać tajne.

Bożena Dobrzyńska