Radny nie jest od kontrolowania – twierdzi magistrat

Kluzińskiego zdenerwował przede wszystkim sposób odpowiedzi na składane przez niego dotychczas do prezydenta interpelacje, a także brak odpowiedzi na jedną z nich. - Chodzi o drugą interpelację w sprawie spółki Rewitalizacja – wyjaśnia radny. W liście precyzuje: (...) pytania (...) dotyczą działalności spółki finansowanej co roku z budżetu miasta kwotą kilku milionów złotych, wokół której to działalności pojawiły podejrzenia o możliwość niegospodarności, możliwość naruszenia przepisów o zamówieniach publicznych i niewłaściwe zarządzanie. Czyż nie jest to istotna kwestia z punktu widzenia działalności samorządu? Moim zdaniem jest to sprawa jak najbardziej istotna i dotycząca nas wszystkich – członków lokalnej wspólnoty samorządowej – gdyż dotyczy gospodarowania naszymi pieniędzmi”. Kluziński dodaje też, że postępowanie wyjaśniające na temat sprzedaży przez spółkę kamienicy przy ul. Rynek 7 nadal prowadzi Prokuratura Rejonowa w Radomiu. Radny przypomina, że „dodatkowe podejrzenia związane z funkcjonowaniem spółki pojawiły się właśnie dzięki uzyskaniu odpowiedzi na moją wcześniejszą interpelację”. Radny oczekiwał jednak od prezydenta kolejnych informacji, by: „móc ocenić, czy podejrzenia te są zasadne i przed ewentualnym skierowaniem sprawy do zbadania przez odpowiednie organy”. Jak twierdzi – takiej odpowiedzi mu odmówiono.
W „zmian” na swą drugą, obszerną i zawierającą wiele szczegółowych pytań interpelację w sprawie Rewitalizacji radny otrzymał lakoniczne w treści i dość obcesowe w tonie pismo od wiceprezydenta Roberta Skiby (to on sprawuje nadzór nad Rewitalizacją). Wiceprezydent wyjaśnia: (...) organem kontrolno-nadzorczym jest rada nadzorcza spółki. Stąd też żądanie szczegółowych dokumentów i wykazów z bieżącej działalności spółki, często objętych tajemnicą handlową, ochroną danych osobowych pracowników czy kontrahentów nie może być spełnione. Ponadto pragnę zaznaczyć, że do kontroli jednostek organizacyjnych uprawniona jest wyłącznie komisja rewizyjna Rady Miejskiej po przyjęciu stosownej uchwały” - pisze Robert Skiba.
- Sytuacja taka jest niedopuszczalna, bo narusza podstawowe reguły życia demokratycznego, w którym dostęp do informacji na temat życia publicznego jest jedną z najważniejszych wartości. Jest to również utrudnienie wykonywanie mandatu radnego, który ma ustawowe prawo i obowiązek przyjmowania zgłoszeń i zapytań od mieszkańców i kierowania ich do oficjalnych władz miasta – uważa J. Kliziński. - Natomiast obowiązkiem prezydenta jest udzielanie odpowiedzi na interpelacje.
Miasto zaprzecza, że nie odpowiada na interpelacje radnego stowarzyszenia Kocham Radom. - Pan radny Kluziński złożył kilka interpelacji w sprawie Rewitalizacji i zawsze otrzymywał na swoje pytania odpowiedzi. Tak było i w tym przypadku, urząd odpowiedział na jego pytania – zapewnia rzeczniczka prezydenta Katarzyna Piechota.
Więcej o interpelacjach J. Kluzińskiego na jego blogu: http://kluzinski.blox.pl/2008/07/Wszystkie-moje-interpelacje-zlozone-d
otychczas.html)




