Reklama

DOM WNĘTRZE NIERUCHOMOŚCI

Polak woli kupić mieszkanie niż je wynajmować i ma to swoje mocne, logiczne uzasadnienie. Jednak często na zakup własnego M po prostu nie ma ani pieniędzy, ani „zdolności kredytowej”. Dramat frankowiczów pokazuje, że zakup nieruchomości może odbić się czkawką, a wynajem wcale nie jest aż tak straszny, jak go malują. Życie pokazuje, że istnieją sytuacje w których rozsądniejszym wyjściem
jest właśnie wynajem.

Pobieżne czytanie umów, krótkowzroczność, koszty, zaniechanie negocjacji, pułapka niskich cen – to najczęstsze błędy popełniane podczas kupowania mieszkań.

2014 r. był wyjątkowo równy jeśli chodzi o ruch transakcyjny na rynku mieszkań. Jedynym miesiącem ze znacznie większą liczbą transakcji był kwiecień.

Wysoki kurs franka szwajcarskiego to nie tylko możliwe problemy dla kredytobiorców spłacających raty kredytowe w tej walucie. To także reperkusje dla całego rynku nieruchomości.

Rok 2015 zapowiada się ciężko – przynajmniej dla tych, którzy marzą o zakupie mieszkania. Wszystko przez obowiązkowy wkład własny przy zaciąganiu kredytu: od stycznia będzie wynosić on minimum 10 proc. wartości mieszkania.

Reklama