Z policji

37-letni kierowca został dwukrotnie zatrzymany w ostatnim czasie przez policjantów z radomskiej drogówki. Najpierw przekroczył prędkość w terenie zabudowanym, za co stracił prawo jazdy, a podczas kolejnej kontroli okazało się, że kieruje autem pomimo decyzji o cofnięciu uprawnień.

Kierowcy z promilami w organizmie nadal siadają za kółko. Wielu kończy jazdę powodując kolizje lub wypadki. Dowodem zdarzenia z policyjnej kroniki ostatnich dni.

Kierowca opla miał około 2 prom. alkoholu w organizmie i uderzył w inny pojazd. Do szpitala trafiło trzyletnie letnie dziecko. Mężczyzna już stracił prawo jazdy.

19-letni kierowca, radomianin, zginął podczas czołowego zderzenia dwóch samochodów na drodze krajowej nr 9 w Alojzowie. Do tragicznego wypadku doszło wczoraj.

Kolejny naciągacz i kolejna osoba, która nabrała się na jego sztuczki. O tym, że nie warto ufać nieznajomym przekonał się starszy mieszkaniec Radomia. Chciał pomóc nieznajomej, która… zabrała jego oszczędności.

Ładna pogoda sprzyja rowerowym wyprawom. – Jest też więcej zdarzeń drogowych z udziałem tzw. niechronionych uczestników ruchu drogowego – ostrzega policja.

Karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej i kontrolowanej pracy na cele społeczne orzeczono wobec 54-letniej kobiety, która znieważyła ratowników medycznych z radomskiego pogotowia niosących pomoc jej dziecku.

Zatrzymane prawo jazdy, mandat i 10 punktów karnych, to skutek brawurowej jazdy w terenie zabudowanym. Motocyklista, który zlekceważył obowiązujące przepisy przekraczając dozwoloną prędkość o blisko 60 km/ godz. został zatrzymany przez policjantów z drogówki.

O blisko 70 km na godz. przekroczyła prędkość kobieta, która kierowała oplem pod wpływem alkoholu. 30-latka była tak niefrasobliwa, bo miała około 2 prom. alkoholu w organizmie.

Kontrolowała ich drogówka, bo złamali przepisy. Ale na swoi m koncie mają grubsze grzechy – obaj byli poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Jedn z nich trafił do aresztu śledczego.

Reklama