Reklama

Z policji

W Sławnie na drodze krajowej nr 12 potrącony został pieszy. Najprawdopodobniej 55-latek szedł całą szerokością jezdni. Pomimo reanimacji, mężczyzna zmarł na miejscu. Policjanci drogówki pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragicznego w skutkach zdarzenia.

Pijany kierowca po awanturze domowej jeździł po parkingu na Ustroniu próbując wjechać samochodem do… klatki schodowej jednego z bloków. Auto niemal wbiło się w mur. 29-latek samochód rozbił, uderzył w radiowóz i ostatecznie został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi.

Kierowca usnął w zaparkowanym na środku jezdni samochodzie.  Świadkowie próbowali dostać się do środka auta, ale na próżno. Policja, która przyjechała na miejsce, wykonała test na obecność środków odurzających i stwierdziła, że w ślinie 32-latka znajdują się narkotyki. Teraz mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia.

Radomianin  w ciągu kilku nocnych godzin zerwał 300 kg  papryki i załadował do samochodu, którym przyjechał. Podczas pakowania „towaru” do auta, został ujęty przez właściciela tuneli, który od razu wezwał policję. 25-latek usłyszał zarzut kradzieży warzyw.

Ta historia mogła zakończyć się tragicznie. Na szczęście dzięki szybkiej i zdecydowanej akcji policjantów z Kozienic udało się uratować życie mężczyzny zamkniętego w nagrzanym samochodzie. Funkcjonariusze wybili szybę i wyciągnęli wycieńczonego 48-latka na zewnątrz.

Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala, po tym jak audi dachowało na drodze w Bartodziejach koło Jedlińska. Mogą być utrudnienia w ruchu.

Zderzenie dwóch samochodów osobowych marki renault na skrzyżowaniu ulic Energetyków i Brzustowskiej. Jedno z aut wpadło do rowu. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Jeden dachował w okolicy cmentarza na ulicy Witosa w Radomiu, drugi w Augustowie koło Pionek. Ale nie tylko taki finał podróży mieli podobny: obaj kierowali samochodami po spożyciu alkoholu. Jeden, gdy zatrzymała go policja, ledwo trzymał się na nogach.

Właściciel posesji zauważywszy obcego mężczyznę w swoim gospodarstwie zamknął go w… kurniku. Ten nie dawał jednak za wygraną i zaatakował gazem swojego przeciwnika. Gdy przyjechali policjanci, tłumaczył, że skradzione kury chciał przeznaczyć na niedzielny rosół.

Samochód osobowy potrącił 11-letnią rowerzystkę na ul. Wernera. Dziewczynka jechała ścieżką dla rowerów. Z miejsca zdarzenia zabrało ją do szpitala pogotowie ratunkowe.

Reklama