Z policji

Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala, po tym jak audi dachowało na drodze w Bartodziejach koło Jedlińska. Mogą być utrudnienia w ruchu.

Zderzenie dwóch samochodów osobowych marki renault na skrzyżowaniu ulic Energetyków i Brzustowskiej. Jedno z aut wpadło do rowu. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Jeden dachował w okolicy cmentarza na ulicy Witosa w Radomiu, drugi w Augustowie koło Pionek. Ale nie tylko taki finał podróży mieli podobny: obaj kierowali samochodami po spożyciu alkoholu. Jeden, gdy zatrzymała go policja, ledwo trzymał się na nogach.

Właściciel posesji zauważywszy obcego mężczyznę w swoim gospodarstwie zamknął go w… kurniku. Ten nie dawał jednak za wygraną i zaatakował gazem swojego przeciwnika. Gdy przyjechali policjanci, tłumaczył, że skradzione kury chciał przeznaczyć na niedzielny rosół.

Samochód osobowy potrącił 11-letnią rowerzystkę na ul. Wernera. Dziewczynka jechała ścieżką dla rowerów. Z miejsca zdarzenia zabrało ją do szpitala pogotowie ratunkowe.

58-letnia stażystka przyszła do pracy w jednej z lipskich instytucji pijana. Ktoś to zauważył i powiadomił policję. Ale zanim ta przyjechała, kobieta zdążyła uciec… samochodem. Funkcjonariuszom udało się ustalić auto, którym jeździła i zatrzymali pojazd do kontroli drogowej. Nie skończyło się to dobrze.

Na skrzyżowaniu ulic Struga i 25 czerwca doszło do zderzenia wozu strażackiego, który jechał na miejsce interwencji, i samochodu osobowego. Pasażerka auta została przewieziona do szpitala.

Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli drogowej, ponieważ stracił już uprawnienia do kierowania samochodem. Teraz ze swoje nieodpowiedzialne zachowanie będzie tłumaczył się przed sądem. 40-latkowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Poważny wypadek na ulicy Żółkiewskiego w Radomiu. Zderzył się samochód osobowy i motocykl. Tym drugim przewożone była 3-letnia dziewczynka, która została poszkodowana  i została przewieziona z obrażeniami do szpitala.

Kierowca wyprzedzał na przejściu dla pieszych, więc zatrzymali go policjanci z radomskiej drogówki. Kiedy dowiedział się, jakiej wysokości mandat go czeka, usiłował wręczyć funkcjonariuszom 400 zł łapówki. Ale to był równie fatalny krok: został zatrzymany i teraz będzie odpowiadał przed sądem za próbę wręczenia korzyści majątkowej.

Reklama