Reklama

Z policji

Mężczyzna wyszedł z mszy, wsiadł do samochodu i pił alkohol. Policjanci zatrzymali auto do kontroli drogowej. Ku ich zdziwieniu za kierownicą siedział 85-latek, który wraz z żoną wracał z kościoła do domu. Miał ponad pół promila alkoholu w organizmie.

Mieszkaniec gminy Solec posiadał w mieszkaniu bez zezwolenia broń palną, wiatrówki oraz amunicję różnego kalibru. Lipscy policjanci zatrzymali mężczyznę, a prokuratura przedstawiła mu zarzut. Za posiadanie broni bez wymaganego zezwolenia 50-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Pijany mieszkaniec Radomia, który na dodatek nie miał prawa jazdy, pędził trasą S7 prawie 150 km/h, a potem zatrzymany i wypuszczony przez policję, ponownie wsiadł do tego samego auta. Zauważyli go ci sami funkcjonariusze, tym razem w Skarżysku Kamiennej. Nie kryli zdziwienia.

Policjanci radomskiej drogówki zatrzymali do kontroli dwóch kierowców, którzy – jak się okazało – byli poszukiwani. Jeden z nich uciekał najpierw autem, a potem porzucił je i kontynuował ucieczkę pieszo. Obydwaj trafili do policyjnych aresztów, a następnie do zakładów karnych w celu odbycia kary pozbawienia wolności.

121 km/h w terenie zabudowanym – taki wynik prędkości osiągnął 21-letni kierowca, który został zatrzymany przez patrol radomskiej drogówki. W konsekwencji mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Policjanci przypominają, że w dalszym ciągu prędkość to główna przyczyna zdarzeń drogowych.

Kierowca saaba wykonywał niebezpieczne manewry i doprowadził do zderzenia z urządzeniem drogowym, po czym uciekł z miejsca zdarzenia, a następnie doprowadził do kolizji, zderzył się czołowo z innym samochodem, a na koniec kolejny raz zjechał z trasy i uderzył w dwa urządzenia drogowe. Mężczyzna był trzeźwy. Teraz stanie przed sądem.

Nieznani mężczyźni pobili w Grójcu obywatela Ukrainy, uderzając go niebezpiecznym narzędziem w głowę, a następnie zabrali mu walizkę. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, których na wniosek śledczych sąd aresztował na trzy miesiące, w związku z zarzutami dokonania rozboju.

Młody mężczyzna stał na moście nad Radomką i próbował skoczyć do wody. Wykrzykiwał, że jego życie nie ma sensu. Zauważyli to policjanci z Kozienic i wykorzystując odpowiedni moment, ściągnęli 17-latka zza bariery. Nastolatek został przewieziony do szpitala.

24-latek wyszedł z domu mówiąc matce, że chce popełnić samobójstwo. Funkcjonariusze z Przytyka odnaleźli mężczyznę w niespełna godzinę o zgłoszeniu przez matkę zaginięcia. Policja przypomina, gdzie można znaleźć pomoc w kryzysie zdrowia psychicznego.

Pomiędzy pracodawcą a pracownikiem doszło do awantury. Kłótnia przerodziła się w szarpaninę. Pracodawca najpierw uderzał pokrzywdzonego, a następnie wyjął nóż i zadał 57-latkowi kilka ciosów. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa. Usłyszał on już zarzut za to przestępstwo, a sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego trzymiesięcznego aresztu.

Reklama