Radomianie hojni jak nigdy dotąd
W radomskim hufcu ZHP, gdzie mieści się sztab WOŚP, trwa wprawdzie jeszcze liczenie pieniędzy, ale co do tego, że padł rekord żadnych wątpliwości nie ma. - Może zmienić się jedynie końcówka tej kwoty. Ostateczną wielkość poznamy jutro, po spotkaniu z bankowcami - wyjaśnia komendant hufca Zbigniew Tomala.
Podczas licytacji zgromadzono 5, 5 tys. zł. Najwięcej - 6 200 zł dał nabywca monety z papieżem o nominale tysiąca zł wyemitowanej w latach PRL, za 600 zł sprzedano fotel prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, za 500 podarowane przez niego pióro. Również za 600 zł strażacy sprzedali misia - swoją maskotkę. Nieco mniejsze kwoty (ok. 200 zł) radomianie przeznaczyli na gadżety od policji i marszałka Mazowsza.
- Orkiestrę organizujemy ósmy raz i takich efektów jeszcze nie mieliśmy. Tym bardziej to zadziwiające, że pieniądze zbierało w tym roku 300, a nie 400 jak poprzednio wolontariuszy - ocenia Tomala. Podkreśla, że młodzi ludzie zbierający pieniądze jak zawsze zdali egzamin. - Cieszymy się, że nie było żadnych przykrych incydentów - napaści, wymuszeń, pobić, pijaństwa. Także podczas samej imprezy i koncertów na deptaku - dodaje Z. Tomala.
(bdb)
Zobacz zdjęcia w Galerii, zagłosuj w naszej sondzie




