Radomski urzędnik kontra ZUS: 0:1
Strudziński otrzymał emeryturę 1 marca 2009 roku. Pieniądze dostawał do października ub. roku. Wtedy wszedł w życie przepis 103a. ustawy o emeryturach. - Emeryturę dostałem w ramach solidarności pokoleń, w ramach akcji 50+. Po ukończeniu 60. roku życia miałem prawo przejść na emeryturę, ale tego nie zrobiłem. Taka sytuacja dotyczy wielu emerytów. Państwo przyznało nam częściową emeryturę byśmy mogli ją pobierać i jednocześnie pracować. Państwo jednak wycofało się i do ustawy o emeryturach i wprowadziło artykuł 103a - tłumaczy Strudziński, znany radomski fotoreporter, pracownik biura prasowego radomskiego magistratu. Przekonuje: - Wynika z niego jedno: jeśli choć na jeden dzień się zwolnię z pracy i następnie zatrudnię ponownie, to będę mógł i pracować, i pobierać emeryturę. Ten artykuł jest niezgodny z konstytucją, bo zabiera nam prawa nabyte i działa wstecz. Jak podkreśla Strudziński, wątpliwości co do tego miał także prezydent Bronisław Komorowski, który zapowiedział, że wystąpi z inicjatywą ustawodawczą, której celem będzie ponowne możliwe łączenie emerytury z zatrudnieniem bez konieczności rozwiązywanie umowy o pracę.
Na razie tak się nie stało, dlatego fotoreporter poszedł do sądu. - Musimy przejść ścieżkę prawną, by dotrzeć do Trybunału Europejskiego - mówi. Przypomina, że Trybunał Konstytucyjny w sierpniu 1990 roku zakazał odbierania obywatelom bez stosowanego odszkodowania praw słusznie przez nich nabytych. - Nie myślę o odszkodowaniu. Domagam się, by ZUS zaczął mi wypłacać emeryturę. Mogę zwolnić się na jeden dzień. Wtedy ZUS przyzna mi ponownie świadczenie. Ale magistrat na moje miejsce może przyjąć pracownika z konkursu. To może trwać nawet trzy miesiące - tłumaczy Strudziński.
Przedstawicielka ZUS podczas dzisiejszej rozprawy w Sądzie Okręgowym wniosła o oddalenie pozwu. - Emerytura została zawieszona zgodnie z obowiązującymi przepisami. ZUS nie posiada uprawnień badania konstytucyjności wydanych ustaw. ZUS działa na podstawie obowiązującego prawa. Skoro artykuł 103 mówi wyraźnie, ze zawiesza się, wstrzymuje emeryturę tym, którzy nie rozwiązali stosunku pracy ze swoim dotychczasowym pracodawcą, to po prostu taka decyzja została wydana i w przypadku wnioskodawcy emerytura została wstrzymana - mówiła Ligia Wójcik.
Sąd po naradzie oddalił wniosek Strudzińskiego. - Artykuł 103a dotyczy wszystkich emerytów, bez względu na wiek. Prawo do emerytury nie zostało odebrane, wstrzymano wypłatę świadczenia. Trybunał Konstytucyjny nie akceptuje naruszania praw nabytych, ale nie wyklucza stosowania uregulowań mniej korzystnych jeśli uzasadnia to sytuacja społeczna, finansowa czy gospodarcza kraju. W związku z tym, że taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie i takie też są motywy oraz uzasadnienie ustawy wstrzymującej wypłatę emerytury, trudno zatem powiedzieć, że zapisy te są sprzeczne z przepisami konstytucji. W ocenie sądu decyzja ZUS mimo, że budzi poważne wątpliwości, to jest prawidłowa i w związku z tym odwołanie zostało oddalone. - uzasadniała sędzia Justyna Mazur.
Wyrok jest nieprawomocny.
- Odwołam się - zapowiada Marian Strudziński. Nie wie ilu osób w Polsce sprawa dotyczy. - Tego chyba nawet sam ZUS nie wie. Były podobne sprawy w Polsce i sąd uważa, że artykuł 103a jest zgodny z konstytucją, nie narusza praw nabytych i przepisu, który mówi, że prawo nie może działać wstecz. Moim zdaniem i osób w takiej samej jak ja sytuacji, ZUS opiera się na ustawie niezgodnej z konstytucją. Chcemy tego dowieść. Przejdziemy całą ścieżkę sądową, dotrzemy nawet do Trybunału Europejskiego - zapowiada pracownik Urzędu Miejskiego w Radomiu.
(raa)




