Rafał Trzaskowski w Radomiu. „W samorządach bije serce Polski”

16 czerwca 2020

Wybory 2020. Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta RP Koalicji Obywatelskiej przyjechał dzisiaj do Radomia. Najpierw w Teatrze Powszechnym spotkał się z samorządowcami, którzy dotarli z całej Polski, a potem na pl. Corazziego z mieszkańcami. Osią przewodnią obu wydarzeń był właśnie samorząd.

  trzask06   W Radomiu zjawili się m.in. prezydenci: Wrocławia Jacek Sutryk, Łodzi Hanna Zdanowska, Lublina Krzysztof Żuk, Sopotu Jacek Karnowski, Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, Białegostoku Tadeusz Truskolaski, a także burmistrzowie i wójtowie wielu innych miast i gmin. Prezydent Radomia Radosław Witkowski witając Rafała Trzaskowskiego w Radomiu przypomniał, że  za kilkanaście dni będziemy obchodzić 44. rocznicę radomskiego protestu. - Droga do wolności zaczęła się od tego, co radomianie maja we krwi - niezgody na niesprawiedliwość. Ale, aby ta droga zakończyła się sukcesem, Polacy musieli zrozumieć, że nie tylko trzeba wygrać, ale trzeba zbudować wspólnotę. I pomimo tych różnic, które nas dzielą, zbudować wspólnotę, która nikogo nie wyklucza - mówił Radosław Witkowski. Dodał, że wspólnota to fundament, na którym został zbudowany polski samorząd. Przypomniał, że w Radomiu przeżyliśmy upadek przemysłu, biedę lat 90., likwidację województwa i nienajlepszy początek 21 wieku. - Takich miejsc jest w Polsce wiele. I my mamy świadomość, że nikt nam nic za darmo nie dał. A jednak wyszliśmy na prostą, choć  nie byłoby to możliwe, gdyby nie energia i nieustępliwość radomian - twierdził prezydent. Zapewniał, że nie byłoby to możliwe bez samorządu. - Dlatego tak ważne jest, by w Pałacu Prezydenckim urzędował ktoś, kto samorząd doskonale rozumie, kto nie będzie z nim walczył - podkreślał prezydent Radomia. Tłumaczył, że rządzący nie lubią Polski samorządowej, boją się jej, bo wiedzą, że w takich miastach jak Radom zwykle rodzi się niezgoda na niesprawiedliwość, niezgoda na nadużywanie władzy, przemoc wobec obywateli i pogarda dla prawa. -  Wierzę, że 28 czerwca ta niezgoda znajdzie swój wyraz przy urnach wyborczych. I wierzę, że prezydent Rafał Trzaskowski odbuduje naszą wspólnotę - zaznaczył Witkowski. Rządzący wzięli nas na celownik Rafał Trzaskowski dziękował samorządowcom za wsparcie, które - jak zapewniał - cały czas odczuwa. - Dziś czasy są trudne, bo rządzący wzięli nas na celownik. Jeśli spojrzeć na waszą i moją popularność w TVP Info, gdzie nas pokazują nieustannie, to jest najlepszy dowód, jak strasznie ich drażnimy. Dzisiaj w Wiadomościach będzie straszna informacja - kupowałem dżem - mówił żartem. A potem już całkiem   serio: - Jesteśmy wrogiem nr jeden. Ale to nie my, samorządowcy, tylko ludzie, którzy tworzą ten samorząd wyjaśniał. Podkreślił, że aby Polska mogła się rozwijać, potrzebna jest władza, która nikogo się nie boi, która jest blisko obywatela i która w dialogu wypracowuje pewne rozwiązania - tłumaczył. I dodał: Dziś w samorządzie bije puls naszego kraju i my wiemy najlepiej, jak pomagać, jak odpowiadać na prawdziwe zapotrzebowanie naszych obywateli, jak realizować inwestycje tuż za rogiem. Trzaskowski dziękował samorządowcom za to, że nie udostępnili Poczcie Polskiej danych obywateli przed planowanymi na 10 maja wyborami prezydenckimi. - Nie daliśmy się, nie złamaliśmy prawa. Poczułem z was wielka dumę - mówił Rafał Trzaskowski zaznaczając, że samorządowcy pokazali charakter stojąc po stronie obywateli. - I to jest stawka w tych wyborach - podkreślał. Potrzebujemy silnego prezydenta Słowa, że dzisiaj potrzebujemy silnego prezydenta, który będzie niezależny i który będzie odpowiadał na prawdziwe problemy Polaków, Trzaskowski powtórzył na pl. Corazziego, gdzie w towarzystwie sympatyków i samorządowców przeszedł ul. Żeromskiego. - Potrzebujemy prezydenta, który będzie stawał przy tych, którzy zostali zostawieni przez rząd samym sobie. W tych trudnych czasach, kiedy próbuje się nas dzielić, potrzebujemy wspólnoty, potrzebujemy rozmowy o tym, co w Polsce powinno się zmienić. Bo dziś mamy dość manipulowania, kłamstwa, dzielenia nas, mamy dość tematów zastępczych - wymieniał kandydat na prezydenta RP. Trzaskowski powtórzył swoje propozycje dotyczące utworzenia w każdym mieście Centrów Rozwoju Lokalnego, obiecał dopłaty w wysokości 10 tys. zł do wymiany pieców węglowych i audyt bezpieczeństwa narodowego. Zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem podejmie kroki, by były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz stanął przed Trybunałem Stanu. Pytał, gdzie są okręty podwodne i śmigłowce, które ten obiecał kupić. - To w Radomiu miało być centrum przemysłu obronnego. Skończyło się na obietnicach - podsumował. Kandydat KO do najwyższego urzędu w państwie zagrzewał radomian do walki o prezydenturę. - Odbudujemy prawdziwa wspólnotę i będziemy budowali silne państwo. Proszę was o jeszcze większą energię i determinację - apelował Rafał Trzaskowski. Po zakończeniu spotkania na pl. Corazziego, część jego uczestników przeszła pod pomnik Radomskiego Czerwca'76 . Rafał Trzaskowski w towarzystwie prezydentów miast złożył tam kwiaty. Bożena Dobrzyńska Zdjęcia: facebook.com/radoslaw.witkowski.RADOM/  
Tags