Rodzinne wypłacą do końca stycznia
Dyrekcja Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, która zajmuje się rozpatrywaniem wniosków informuje, że w 2009 roku wpłynęło ich o 7,5 tys. więcej niż w poprzednim. Łącznie jest ich 20 tys. - Każdy musi być skrupulatnie sprawdzony i to w krótkim terminie. Do rozpoznania zostało nam jeszcze 2 600 - wyjaśnia zastępca dyrektora ośrodka Marcin Gierczak.
Zarówno kierownictwo MOPS, jak i władze miasta przyznają, że przewidziały problemy z terminową wypłatą zasiłków, ale nie udało się zapobiec opóźnieniu. - Już w lutym ubiegłego roku alarmowaliśmy Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, że mogą być problemy- mówi Anna Kwiecień. Tłumaczy, że wcześniej zainteresowani mogli składać wnioski do końca sierpnia, a od ubiegłego roku - do końca listopada. - Przestrzegaliśmy, że wypłata zasiłków rodzinnych zbiegnie się z wypłatą świadczeń szkolnych i tak też się stało - twierdzi dyr. Gierczak.
Jak zapewnia dyrekcja MOPS kłopotom nie dało się zapobiec, mimo że MOPS zatrudnił na umowę-zlecenie do rozpatrywania dokumentów i obliczania wysokości świadczeń emerytowanych pracowników oraz wykorzystał godziny nadliczbowe oraz pomoc stażystów.
Wiceprezydent Kwiecień uważa, że opóźnienia w wypłatach wynikają także z ogromu zadań, jakie realizuje radomski MOPS. - Mamy po prostu więcej niz w innych miastach osób uprawnionych do podbierania różnych świadczeń - wyjaśnia.
Czy zatem w tym roku sytuacja się powtórzy? - Decyzja o przyznaniu zasiłku rodzinnego uzależniona jest od przedstawienia zaświadczenia, że dzieci kontynuują naukę, a takie można uzyskać dopiero we wrześniu. dlatego wydamy decyzję w trybie warunkowym, a zainteresowany taki dokument doniesie później - mówi Marcin Gierczak.
(bdb)




