Śmiertelne żniwa w budownictwie

9 lipca 2008
Ogromny wzrost wypadków przy pracy w budownictwie skłania PIP do przypominania pracodawcom o ich obowiązkach. Inspekcja zapowiada częstsze kontrole i surowe kary za uchybienia. Najwięcej wypadków jest na wysokościach


Liczby zatrważają. W porównaniu z latami ubiegłymi nastąpił ogromny wzrost wypadków przy pracy w budownictwie. W województwie mazowieckim w I kwartale 2006 r. było ich 195, w tym cztery śmiertelne. W analogicznym okresie bieżącego roku zanotowano już 321 zdarzeń z ośmioma przypadkami śmiertelnymi. Z kolei w br. na terenie działania radomskiego oddziału PIP wydarzyło się już dziesięć ciężkich wypadków, w których zginęły dwie osoby.
 
Najwięcej wypadków i nieprawidłowości jest przy pracy na wysokościach - podkreśla kierownik oddziału PIP w Radomiu Jerzy Weremczuk. - Na dziesięć ostatnio zgłoszonych osiem stanowiły upadki z wysokości. Tymczasem na budowach nie przestrzega się podstawowych wymogów, takich jak np. ten, aby drabina wystawała 50 cm ponad strop albo, by pomost rusztowania miał 70 cm. Ale właśnie te pozorne błahostki i zaniedbania prowadzą do tragedii.

Zdaniem Weremczuka już sam brak balustrad ochronnych podczas prac na wysokości, co jest częstym widokiem, skutecznie zachęca kontrolę PIP do odwiedzenia budowy. - Praktycznie każda kontrola na radomskich budowach kończy się wykryciem nieprawidłowości. Wydaliśmy 36 nakazów wstrzymania robót, dwudziestu pracodawców ukaraliśmy finansowo na ponad 20 tys. zł.
 
Wg inspektorów PIP koniec lata i jesień to czas, kiedy inwestorzy spieszą się bardzo, by zdążyć z końcem robót przed zimą. - Dlatego planujemy w tym okresie zwiekszyć ilośc kontroli – zapowiadają.