Spotkają się w magistracie, by apelować do rządu
- Mieszkańcy regionu radomskiego zasługują na wyrównanie strat w podziale środków unijnych, jakie ponosimy w związku z zawyżeniem danych statystycznych przez bogatą Warszawę – uważa prezydent Andrzej Kosztowniak, przypominając brak reakcji strony rządowej na starania samorządowców regionu radomskiego o włączenie południowego Mazowsza do programu dla Polski Wschodniej.
Kosztowniak zaprosił do magistratu parlamentarzystów i radnych sejmiku województwa mazowieckiego reprezentujących nasz region, zarząd województwa, prezydium rady miejskiej oraz przewodniczących klubów radnych, a także przedstawicieli wszystkich samorządów regionu radomskiego. Wspólnie będą omawiać sytuację regionu w perspektywie finansowej na lata 2014-2020". - Będziemy chcieli zaproponować stronie rządowej skierowanie tzw. mechanizmu elastyczności, zgodnego z polityką Unii Europejskiej, do dwóch obszarów strategicznej interwencji województwa mazowieckiego, tzn. regionu radomskiego i ostrołęcko-siedleckiego – wyjaśnia prezydent.
Polegałby on na przekazaniu 3 proc. środków europejskich z 15 województw, czyli około 600 mln euro, na rekompensatę dla tych właśnie dwóch najuboższych części województwa. Jak podaje magistrat; „Wrzucenie nas do jednego worka z opływającą w dostatek stolicą powoduje, że najbiedniejsze regiony Mazowsza, należące jednocześnie także do najuboższych obszarów Polski, otrzymają w latach 2014 - 2020 o 40 proc. mniej pieniędzy z Unii Europejskiej. To w dramatyczny sposób pogłębi rozdźwięk między regionami biedy i bogactwa."
W rezultacie spotkania i dyskusji, którą zaplanowano na 25 marca, prezydent Kosztowniak zaproponuje wypracowanie wspólnego stanowiska, które zostanie w formie apelu przekazane stronie rządowej.
(kat)




