Tag: kradzież

Znowu pomógł monitoring. Jego pracownicy zauważyli ludzi, którzy w jednej z bram zmieniają ubranie wyrzucając do kosza swoje i przeglądają portfel. Interweniowała Straż Miejska.

Wracający po służbie do domu policjant ze sztabu komendy wojewódzkiej w Radomiu zatrzymał dziewiętnastolatka okradającego sklep. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym.

21-latek wpadł w ręce funkcjonariuszy z komisariatu w Pionkach po tym jak ukradł buty, a później podając się za policjanta chciał od pokrzywdzonej pieniądze za odzyskane mienie. Teraz odpowie za kradzież i usiłowanie oszustwa.

Dwaj mężczyźni urwali i ukradli lampę oświetleniową przy ul. Miłej. Interweniujący strażnicy miejscy musieli użyć paralizatora i zakuć jednego ze sprawców w kajdanki. Obaj byli agresywni i wulgarni. Trafili na policję.

28-latek chciał ukraść różne produkty ze sklepu, jednak udaremnił mu to pracownik ochrony, którego tamten usiłował ugryźć. Mężczyzna został przekazany policjantom. Dodatkowo okazało się, że jest poszukiwany.

Policjanci zatrzymali czterech mieszkańców Radomia w związku z pobiciem 23-latka. Jeden z nich, 17-letni, usłyszał już zarzut, natomiast o konsekwencjach, jakie poniosą trzej nieletni zadecyduje sąd.

Po kilku miesiącach śledztwa kozieniccy policjanci zatrzymali mężczyznę, który włamał się do warsztatu samochodowego, ukradł pieniądze i samochód, który podpalił. 36-late usłyszał już trzy zarzuty, teraz grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Kozieniccy policjanci zatrzymali 39-letnią kobietę, która podczas wizyty u fryzjera ukradła portfel z dokumentami oraz pieniędzmi należący do innej klientki. Potem tłumaczyła się, że „diabeł ja podkusił”.

Najpierw leżeli na tej samej sali w szpitalu, później, gdy już wyzdrowieli, jeden z nich zaproponował drugiemu pomoc w odwiezieniu do domu, a na końcu go okradł. Policjanci z Kozienic zatrzymali ukrywającego się 22-latka… u babci pod Zwoleniem.

Do kozienickich policjantów zgłosił się mężczyzna, który złożył zawiadomienie dotyczące wybicia szyby i kradzieży z jego samochodu. Funkcjonariusze na miejscu nie stwierdzili żadnego włamania. Jak się okazało, 29-latek wszystko wymyślił, bo zgubił telefon i chciał, żeby funkcjonariusze go odnaleźli.