Tag: policja

Do groźnego wypadku doszło 28 maja, około godziny 14.30 w Oblesie pod Radomiem. Na drodze krajowej nr740 zderzyły się ze sobą dwa samochody osobowe. Poszkodowany kierowca został zabrany do szpitala.

30-letniego radomianina, który miał przy sobie10 kg marihuany, haszysz i kokainę zatrzymali policjanci z mazowieckiej komendy i celnikami ze Zgorzelca. Narkotyki jechały w torbach podróżnych ukrytych w samochodzie przewożonym przez lawetę z pojazdami. Ich wartość to prawie pół miliona złotych.

Dziewięciolatka zagubiła się w tłumie podczas odbywającego się w centrum miasta Międzynarodowego Festiwalu Artystów Ulicznych i Precyzji. Policjantom z samodzielnego oddziału prewencji radomskiej policji jej odnalezienie zajęło tylko kilkanaście minut.

Właściciel szkoły jazdy powołując się na rzekome znajomości w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego obiecywał kursantom zdanie egzaminu na prawo jazdy. Mężczyzna, którego zatrzymali policjanci wydziału do walki z korupcją mazowieckiej komendy działał w ten sposób przez co najmniej dwa lata.

Kobieta rodziła w samochodzie, a mąż nie wiedział co ma robić. O pomoc poprosił policjantów, a ci eskortowali samochód z przyszłą matką do szpitala, gdzie na świat przyszedł zdrowy chłopiec.

Od tygodnia kradli w drogerii perfumy. Łączna suma strat sklepu to niemal 8 tys. zł. Zostali zatrzymani przez kozienickich policjantów i usłyszeli już zarzuty. Teraz jednemu grozi do pięciu, a drugiemu do 10 lat więzienia.

Do tragicznego zdarzenia doszło w około godz. 1 w nocy w Nowym Jasieńcu Iłżeckim. Kierowca toyoty matrix nie dostosował prędkości do warunków na drodze.

Aparaturę do domowej produkcji alkoholu etylowego, 330 l zacieru oraz 18 l gotowego produktu zabezpieczyli funkcjonariusze zwalczający przestępczość gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Lipsku. Zatrzymali też dwóch mężczyzn, którym grozi teraz do trzech lat więzienia.

Policjanci z sekcji poszukiwań i identyfikacji osób KWP w Radomiu zatrzymali 36-latka podejrzanego o kradzieże w centrach handlowych na terenie całego kraju, który ukrywał się na działce, a kolejnego poszukiwanego wypatrzyli na przystanku, gdy czekał na autobus.

W tę noc nie wolno było spać. Długa już tradycja i chęć przeżyć kulturalnych w niecodziennej atmosferze nakazywały udać się do muzeum – choćby jednego. I tak właśnie radomianie uczynili. W placówkach, które przygotowały specjalny program było tłoczno. Do „Malczewskiego” ustawiła się długa kolejka.