Tag: Straż Miejska

Już po raz kolejny już raz strażnicy miejscy za pomocą fotopułapek namierzyli osoby, które wyrzucili odpady przy ulicy Energetyków w Radomiu. Jak twierdzą funkcjonariusze, to tylko kwestia czasu, kiedy zaśmiecający publiczne tereny zostaną ustaleni i ukarani.

Młody mężczyzna malował na ul. Struga witryny sklepowe sprayem. Zauważył to operator monitoringu miejskiego, który powiadomił o zdarzeniu Straż Miejską. Na widok zbliżającego się patrolu „artysta” podjął próbę ucieczki, jednak został ujęty.

Zalega na chodnikach, w przejściach do budynków, na dachach. Gdy zacznie topnieć, pojawi się błoto pośniegowe, a jak zetnie mrozem, z dachów będą zwisać lodowe sople. Mają co robić zimą zwłaszcza taką, jaką mamy od dwóch dni, zarządcy i i właściciele nieruchomości. O ich najważniejszych obowiązkach przypomina Straż Miejska w Radomiu.

Duże zadymienie i gryzący dym wydobywający się z komina jednej z posesji na radomskim Kapturze wykrył dron, który służy strażnikom miejskim do badania jakości powietrza. Okazało się, że w piecu wypalano m.in. poprodukcyjne odpady skórzane pochodzące z wytwarzania obuwia.

Dron pomaga strażnikom miejskim w wykrywaniu miejsc, gdzie pali się niedozowolonymi materiałami. Tak było i tym razem. Bezzałogowy statek powietrzny wykrył zadymienie i gryzący dym, który wydobywał się z komina posesji na Borkach.

24-latek wsiadł do cudzego samochodu i nie chciał z niego wyjść. Wcześniej wybił szybę w zaparkowanym prawidłowo samochodzie. Przyznał się do tego, ale nie potrafił wyjaśnić, dlaczego to zrobił. Mężczyzną zajęli się strażnicy miejscy.

10-latek był słaby, blady i mało kontaktowy. Wcześniej odurzał się gazem do zapalniczek. Strażnicy miejscy zatrzymali chłopca, a załoga karetki chciała odwieźć go do szpitala. Matka nie wyraziła jednak na to zgody. Sprawa trafi na p[olicję i do sądu rodzinnego.

Kłusownicy łowili ryby w zalewie na Borkach. Zawiadomiona o tym Straż Miejska próbowała ująć mężczyzn, ale ci uciekli. W ręce funkcjonariuszy wpadł jednak jeden z nich. Nielegalny połów został wypuszczony do wody.

Przyjeżdżają busem do lasu, wyrzucają lodówki i zmywarki. Następnie podpalają wyrzucone przedmioty i odjeżdżają. Wszystko widać na filmie, który zarejestrowała kamera z tzw. fotopułapek. Straż Miejska specjalnie nie ujawnia miejsca, gdzie są one zlokalizowane.

Padnięte kaczki w oczku wodnym w Starym Ogrodzie. Odłowiła je Straż Miejska. Przyczynę pomoru badają lekarze weterynarii. Strażnicy apelują, by zwłaszcza w lecie, nie dokarmiać ptactwa, a jeśli już to rozsądnie. Podawanie niewłaściwego rodzaju pokarmu powoduje szkody w organizmie.