”Tylko kochankowie przeżyją” w Kinie Konesera
Bohaterowie „Tylko kochankowie przeżyją” to wampiry zmęczone setkami lat
życia i zdegustowane tym, jak rozwinął się świat. Nie są jednak
typowymi przedstawicielami swojego wymierającego gatunku: wprawdzie
żywią się krwią i preferują mrok nocy, ale najważniejsza jest dla nich
sztuka, literatura, muzyka – i trwająca od wieków miłość. To
wyrafinowani smakosze życia, wytworni dandysi zatopieni w XXI wieku,
wciąż pamiętający jednak intensywność romantyzmu. Adam (Hiddleston) jest
unikającym rozgłosu i słonecznego światła undergroundowym muzykiem,
skrzyżowaniem Syda Barreta i Davida Bowiego z Hamletem. Mieszka w
odludnej części Detroit, kolekcjonuje gitary, słucha winyli i tworzy
elektroniczną muzykę końca świata. Melancholijną samotność rozjaśnia
długo oczekiwany przyjazd jego ukochanej, Ewy (Tilda Swinton). Razem
jeżdżą nocami po wyludnionym Detroit w hipnotycznym rytmie muzyki,
celebrując każdą spędzaną razem chwilę. Jednak spokojne życie zakochanej
pary zostanie wystawione na próbę, kiedy niezapowiedzianie dołączy do
nich nieobliczalna i wygłodniała siostra Ewy – Ava (Wasikowska).
Nowy
film Jarmuscha to pytanie o nieśmiertelność, o siłę uczucia i moc
obietnic w obliczu nieskończenie płynącego czasu. Piękne, wysmakowane
zdjęcia nocnych miast w połączeniu z atmosferą melancholii, mroczną
muzyką Black Rebel Motorcycle Club, ale i charakterystycznym dla
Jarmuscha wyrafinowanym, subtelnym humorem dają w efekcie stylową,
dekadencką perełkę.
(kat)




